Velvia jak ma może z 7 EV, to mierzone przy wietrze w d*pę, typowe slajdy to 5-6 EV, co mam wrażenie już napisałem wyżej. Na temat cyfry masz dane z sufitu. Nawet przy JPGach lustra spokojnie wykraczają poza 7-8 EV, przy RAWach daje się uciągnąc pod 12 EV i więcej. Kompakty na bazowych czułościach nie odstają szczególnie, znacznie gorzej się robi przy wyższych.
I nie ma czegoś takiego, jak dynamika oka ludzkiego, z racji sprytnego zabiegu natury (akomodacja źrenicy) jest w pip szeroka i działa niezwykle płynnie (coś jak P i AutoISO włączone non-stop), do tego zaje*isty procesor obróbki sygnału.
Liniowy zapis danych danych jest bez większego znaczenia, bo jest on korygowany krzywą gamma, którą przy obróbce RAWa można sobie dodatkowo niemal dowolnie modyfikować, co nie jest wadą. Inny jest charakter dynamiki (tonalności) pomiędzy analogiem, a cyfrą, ale i jeden i drugi ma swoje słabsze i mocniejsze strony, często ich ocena jest spaczona osobistymi preferencjami.
Porównywanie ziarna żelatyny do szumu matrycy to wierutna bzdura, oba wynikają z zupełnie innych zjawisk, inne jest ich źródło powstawania, są po prostu nieporównywalne.
Coś tam chłopie czytałeś, coś gdzieś słyszałeś, ale strasznie Twoja wiedza jest poplątana, a niektóre źródła wątpliwe.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami