Ahhhh te ucięte paluszki...
Ja bym dopieścił tak:
Szukaj
Ahhhh te ucięte paluszki...
Ja bym dopieścił tak:
Pozdrawiam. Martini
NIKON-owska pucha z dodatkami
ostatnia przerobka zdecydowanie mi sie najbardziej widzi. karbolut - ladnie ale kolory sa wzbyt bardzo podciagniete; dude - mgliscie i ponuro.
Obróbka Martiniego ok, ale niestety ucięcie denerwuje. Ja też mam do tego tendencje :/
No zaraz,zaraz -podciągać saturację to każdy potrafi.Chyba nie o to chodzi,żeby z każdego zdjęcia zrobić kolorowe jarmarki.Ja się staram dostosować do tonacji,a nie tworzyć zupełnie nowe światy.Mówisz Edith że ponuro-bo tam chyba tak było.
A new shit has come to light...
dupa ! dostosowac do tonacji tez kazdy potrafi, ale tu niekoniecznie o to chodzi.. dla mnie to zdjecie potrzebowalo swiezego oddechu lasu, cieplego promyka slonca, zapachu swierkow i mchu - i ja to czuje u martiniego, a u Ciebie tez czuje zapach lasu, ale to co innego - to zapach lasu po deszczu w chlodny, ponury dzien... generalnie rzecz biorac nawet nie chce mi sie w tym lesie zostawac, chce isc do domu, wskoczyc pod koc i wypic ciepla herbate ..
O jej,ale poetka.Czyli chcesz tworzyć nowe nieistniejące światy,używając do tego jako podkładki obrazów rzeczywistości.Przenieś się więc do działu Digart.Tutaj mamy real.I nie wyrażaj się,please.
P.S.Jak widać powyżej nie każdy potrafi dostosować się do zastanej tonacji.To wymaga nieco powściągliwości i swego rodzaju szacunku oraz hamowania wybujałych zapędów twórczych.I tak o to tu koniecznie chodzi : o delikatną korektę,nic więcej.
Ostatnio edytowane przez Duder ; 18-09-2010 o 13:34
A new shit has come to light...
Skontaktuj się z nami