Szukaj
Na niemieckiej stronie "DSLR-forum", jest założony wątek specjalnie dla Quadry, i opierający się na zdjęciach użytkowników. Jest tam zamieszczonych kilkadziesiąt fotografi zrobionych w dzień, o zmierzchu, w nocy, w pełnym słońcu itd. Przy każdej jest ujednolicony zwięzły podpis: typ głowicy, formator światła, pozycja głowicy względem objektu, ustawiona moc głowicy, co było robione w PS, ewentualnie aparat i objektyw. Zrozumiałe bez znajomości niemieckiego. Polecam, gdyż te zdjęcia mówą więcej niż wszelkie opisy. KEYZOR, chyba nie jest tak źle jak piszesz.
Fotografuję wyłącznie dla przyjemności. Jestem tu, aby się czegoś nauczyć. Kiedyś kupię sobie lustrzankę Nikona.
Wizymir dzieki za info, ale ja juz przekopalem to forum niemieckie i flickr'a i jest duzo pokazanych fotek zrobionych Quadra i wiekszosci z nich sa podobne warunki w jakich ja zazwyczaj robie fotki. Takze mysle ze mi Quadra powinna wystarczyc, ale pare osob juz mi mowilo ze to jednak moze byc malo 400Ws w sloneczne dni i dlatego rozwazam opcje kupna Rangera RX. Tylko jednak to juz wiekszy koszt i wieksze gabaryty no i ciezar ;( ale i tez duzo plusów przedewszystkim mocNo ale jednak bede musial sie sam wybrac do MILSO i sprawdzic sam na wlasnej skorze
co zeczywiscie bedzie lepszym rozwiazaniem.
Maniek750 - z Walbrzycha to moze bedzie wygodniej do cobraart do Katowic?
Ja powiem tak mam lampy 400 Ws swoje prywatne i to jest za malo np zeby sciemnic niebo. Z duzym modyfikatorem ja np lubie okte 150cm to malo nawet zeby usunac mocne cienie. Nie mowie ze sie nie da, natomiast dla mojego stylu robienia zdjec 400 Ws w plener to kompletnie za malo. Wydaje mi sie natomiast ze lepiej miec zrodlo ktore daje pelne mozliwosci i nie ogranicza naszej fantazji.
Zgadzam się z tym co napisałeś jak najbardziej, jednak przyznasz chyba, że nie zawsze i nie wszędzie można takie wydajne źródło światła, z sobą zabrać. Wtedy to ciężki generator może nam ograniczać miejsca do fotografowania, a tym samym naszą fantazję. Uważam, że Quadra to idealne uzupełnienie dla posiadanego większego generatora. Wcześniej myślałem, że Explorer 1500 z głowicami i komplet lamp Gemini będą dobrym rozwiązaniem w plener. Teraz jestem przekonany, że Quadra i Ranger to świetny tandem, i bardziej uniwersalne rozwiązanie. Z Quadrą i jej mini lampką, którą swobodnie schowamy za pazuchę, można robić zdjęcia z doskoku, np. zdjęcia uliczne, lub tam, gdzie nie ma czasu i miejsca aby rozłożyć się z całym majdanem. Bez wysiłku zabierzemy ją na spacer za miasto, lub idąc z wizytą - niejedna kobieca torebka waży więcej niż ten sprzętAle najważniejsze dla mnie jest to, że jest to generator, który z łatwością mogę zabrać z sobą na urlop, i przy sobie nosić. I nawet jeśli wtedy nie zrobię zdjęć pod słońce w południe, to pozostaje mi jeszcze ogromny zakres innych możliwych ujęć w niepowtarzalnym egzotycznym miejscu. Rozpoczynającym przygodę z błyskaniem w plenerze, proponowałbym zacząć właśnie od Quadry, a później dokupić coś około 1200Ws. Jeśli następnie będzie to Ranger, to będą pasowały formatory światła.
Fotografuję wyłącznie dla przyjemności. Jestem tu, aby się czegoś nauczyć. Kiedyś kupię sobie lustrzankę Nikona.
Wizymir
Mysle bardzo podobnie jak tyi zaczne od Quadry a potem zakupie Ranger'a RX
marszull
Chyba tak zrobie ze wybiore sie do CobraArt
KEYZOR
Takze lubie swiecic okta i wiem ze przy jej wielkosci 150cm jest wymagajaca co do mocy lampy. Dlatego przy zakupie Quadry zaczne od Deep Octa 100cm ew pozniej jak dokupie cos mocniejszego to wtedy duza okte![]()
Rozumiem w 100% wasze podejscie. Mimo to nie bardzo podoba mi sie koncepcja quadry. Jako mega mobilne oswietlenie wydaja mi sie lepszym pomyslem lampy aparatowe. Problemem jest cena, bo wlasciwie placi sie za mozliwoscia podpiecia modyfikatorow, a te w same sobie tez nie sa tanie bo to elinka. Natomiast jestem wielkim zwolennikiem RX, bo za rozsadne pieniadze dostajemy moc ktora w sposob satysfakcjonujacy pozwala nam wykorzystac modyfikatory. Gabaryty RX sa zas dla mnie w 100% satysfakcjonujace.
Druga sprawa jest taka ze ja sobie nie wyobrazam jakis super spontanicznych zdjec, zeby miec zawsze na wszelki wypadek quadre. Jesli wiem ze bede robil zdjecia ludzi na wyjezdzie, plenrze itp. w bagazniku zawsze jest "studyjny".
Sprawy wakacji nie poruszam bo albo wogole nie zabieram aparatu (czasem tak mam) albo zabieram wszystko jesli wiem ze bedzie cos ciekawego.
I wg. mnie najwazniejsza sprawa przy tego typu sesjach one musza byc zaplanowane dosc dokladnie bo inaczej (przynajmniej mi) nic z tego nie wychodzi. Gdy juz sie robi planowana sesje na powaznie to mobilnosc(w sesnie wagi i gabarytow) nie ma takiego znaczenia. Tylko ze ja jestem z tych dla ktorych noszenie tony sprzetu nie sprawia problemu.
To taka moja wizja na temat tego sprzetu bo sam mialem zagwozdke co wybrac zeby bylo najlepiej.
Nie bardzo widzę możliwość pogodzenia 2 spraw o których piszecie - duża moc lampy i małe rozmiary, lekki zestaw. Takie połączenie oznacza, że nie da się zrobić zbyt wielu błysków. Urządzenia, które dają wiele błysków sporej mocy mają duże i ciężkie akumulatory (lub wymienne akku). Cudów nie ma.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Podsumowujac watek....na razie pomacam Tronixa...Zaleta jest to ze bede mogl uzywac moich lamp (600Ws) bez wiekszych inwestycji...a jesli mi sie Tronix nie spodoba....pomacam Quadre/Rangera albo Porty (BowensoTravelPacka na razie i pewnie definitywnie skreslilem zas Explorer...jesli mam wybierac sprzet w podobnej cenie to wole Elince albo Hensela)...tu w gre wchodzi sprzedaz absolutnie wszystkich zabawek i wejscie w konkretny system od nowa co tanie nie jest. Na razie czekam na Tronixa.
Skontaktuj się z nami