4 strzaly z pewnego grubego czwartku w Chalupach...wiaterek byl naprawde niezly, na mnie w pewnym momencie za gruby, wiec zamiast plywac chwycilem aparat, wlazlem do wody po pas i porobilem kilka zdjec znajomemu:
1.
2.
3.
4.
Fotki raczej bez zadnych fajerwerkow...ot po prostu zimno w piance mi bylo i musialem wejsc do wody sie ogrzac.Przy okazji chwycilem aparat i cos tam pstryknalem.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami