Close

Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1

    Question Przeslona zero - problem w d300 :(

    Sluchajcie Nikoniarze!

    Jestem szczesiwa posiadaczka nikona d300. W 99% procentach pracuje na sigmie 2.8 70-200 mm dg macro hsm. Oryginalna bateria, nieoryginalny grip.

    Wczoraj na sesji myslalam, ze padne trupem. Srodek robienia zdjec, a nikon odmawia posluszenstwa. Znaczy robi zdjecia, ale w wizjerze obraz jest w drobna kratownice i wyswietlacz pokazuje przeslone "0", a zdjecia oczywiscie wychodza calkowicie czarne!! Odlaczalam gripa, zmienialam baterie... Ale wyglada to tak, jakby problem lezal w obiektywie?

    To w ogole dziwna sprawa. Praktycznie rok nie mialam z nim problemu, a potem na jednej sesji prawie 2 godziny z tym walcze (pracowal w tym dniu wczesniej juz prawie 8 godzin, czy to moze miec jakis wplyw?). W piatek wyjezdzam na MS. Oczyma wyobrazni widze, jak robi mi swoj "Czarny" numer w trakcie finalu... Help

  2. #2

    Domyślnie

    Spróbuj z innym obiektywem i sprawdź czy popychacz przysłony w body i w obiektywie nie jest zacięty.

    Popychacz przysłony w body powinien być w górnej pozycji i dać się przesunąć palcem w dół z wyraźnym oporem i powracać sam do góry po puszczeniu.
    W obiektywie przysłona powinna być zamknięta a popychacz powinien się luźno przesuwać i otwierać przysłonę oraz powracać do pierwotnego położenia.
    Ostatnio edytowane przez Jatin ; 31-08-2010 o 14:57
    N. D810, D5100, N. 18-70 f3.5-4.5G, 24-70 f2.8, 50 f1.8G, 105 Micro
    SB-800, SB-900. Sy. 500mm f6.3,

  3. #3

    Domyślnie

    popychacz poruszam palcem z wyraznym oporem...

    To pierwsze, o czym pomyslalam: proba z innym obiektywem. Ale jesli stanie sie tak jak teraz, ze przez prawie rok nic sie nie dzialo?

    Nie wiem czy to zbieg okolicznosci, ale przewaznie dzieje sie to w dniach wyjatkowo intensywnej pracy. Do tej pory zdarzylo sie to okolo 5 razy przez rok uzytkowania (z czego raz podczas finalu ME i przejazdu przyszlego zwyciezcy...).

    Gdy poruszam przykreconym obiektywem, trzymajac sztywno body, jestem w stanie go delikatnie poruszyc, jednak moim zdaniem takie "luzy" sa dopuszczalne (naprawde wyjatkowo male).

    Mieszka ktos na Dolnym Slasku?

  4. #4

    Domyślnie

    Czy został sprawdzony popychacz obiektywu ? Bo jakoś z Twojej wypowiedzi to nie wynika. Jednym słowem czy tym "dzyndzlem" możesz swobodnie otworzyć przysłonę a po jego puszczeniu przysłona się swobodnie domyka?
    D300 N18-200VR N35 1.8 S10-20 N 180/2.8 AF N 105 2.8D N 70-210 AF 1:4

  5. #5

    Domyślnie

    tak, zarowno w aparacie i oiektywie.

    dzisiaj znajomy po fachu zaproponowal delikatne przemycie wacikiem nasaczonym spirytusem pierscieni i w body, u gory, miejsca, gdzie sie styka elektronika z obiektywem. Czy to ma sens?

  6. #6
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    12 2009
    Miasto
    Wrocław/Bełchatów
    Posty
    154

    Domyślnie

    Może poruszyłaś lekko obiektywem i stracił on kontakt z body?
    Miałem tak kilka razy, że przekręciłem Sigmę o ~milimetr w lewo lub prawo i na wyświetlaczu pokazywało się nagle F--.

  7. #7
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    05 2009
    Miasto
    Bielsko-Biała
    Posty
    154

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Karola Zobacz posta
    tak, zarowno w aparacie i oiektywie.

    dzisiaj znajomy po fachu zaproponowal delikatne przemycie wacikiem nasaczonym spirytusem pierscieni i w body, u gory, miejsca, gdzie sie styka elektronika z obiektywem. Czy to ma sens?
    Wg mnie ma to sens, ponieważ styki mogą być lekko zabrudzone i wtedy wszystko zacznie z powrotem działać. Tylko trzeba pamiętać żeby to zrobić ostrożnie
    Magnezowe cos z lusterkiem w srodku, zoltym paskiem i do tego sloiki
    Pozdrawiam, Kamil

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •