o jakich ciężarach mówisz?
body ważą bardzo podobnie, stałki ważą na każdym body tyle samo, 24-70 jest cięższe jakieś 200g od 17-55
:>
Szukaj
o jakich ciężarach mówisz?
body ważą bardzo podobnie, stałki ważą na każdym body tyle samo, 24-70 jest cięższe jakieś 200g od 17-55
:>
Bo rozumiem że do d700 obiektywy ze starego body ( tamron 28-75 2.8 i nikkorowa stałka 50, f/1.juz mi nie będą pasowały?
A może radykalna zmiana na canona 5d *1 edycji, zauwazyłem że bardzo staniały.
Sporo tu racji. Dziś jakbym nic nie miał to MOŻE bym się skusił na d700, ale generalnie wybór pomiędzy d300s a d700 to niezły zgryz. Ja pliki z d700 poznaje po tym że są bardziej żólte:P
D800
Pierw piszecie że różnica w jakości itp między d80 a d300 jest praktycznie niezauważalna, potem znowu że różnica między d300 a d700 też jest znikoma. Więc może jednak w ogole nie zmieniać srzpętu hehe
Trafiłeś w sedno! Nie po to zmienisz D80 na D300 żeby uzyskać lepsze zdjęcia. Za pomocą D80 możesz robić takie same foty (lub prawie) jak za pomocą lepszego korpusu - ale nie w każdych warunkach i nie w tak łatwy sposób.
Zasadnicza przewaga D300 nad D80 polega na tym, że AF "zawsze" trafi celnie, pomiary "zawsze" są precyzyjne (D80 prześwietla), AWB "zawsze" zadziała w poprawnie, do tego parametryzacja (np prezyzyjna korekta WB), a ponadto mniejsze szumy (co jest dla mnie najmniej wazne).
W przeciętnych warunkach za pomocą D80 możesz zrobić taką samą fotę jak D300, ale musisz się więcej namęczyć albo mieć szczęście.
W trudnych warunkach, to co da się zrobić D300 nie jest osiągalne dla D80, a to co zrobi D700 nie jest osiąglane dla D300 itd.
PS Dla wyjaśnienia - robię raczej JPGach dlatego bardzo cenię możliwości parametryzacji D300.
Tez przeskakuje wkrotce na D700. Najpierw mialem D70s, pozniej D80.
Chwilowo przechodzilem przez etap, gdzie naogladawszy sie zdjec ze sprzetu haj tech, rzucalem bluzgi na D80 i grozilem mu, ze jak nie zacznie takich zdjec robic, to przerobie go pudelko na ciastka.
Siadlo mi jednakze na ambicji, by przed kupnem FF sprobowac wykrzesac z D80 jak najwiecej i to byla dobra decyzja (nie ma nic glupszego, niz wyrzygac sie z pieniedzy i dalej odwalac paralize). Teraz, po paru miesiacach jestem z tego sprzetu absolutnie zadowolony i z ogromna przyjemnoscia robie nim zdjecia i w koncu moge powiedziec, ze czegos sie nauczylem.
D80 nie pozwalal mi na wysokie ISO, bo moja psychika generowala wrazenie utraty detali po odszumianiu. Tak wiec nauczylem sie stabilizacji, robienia zdjec w dziwnych pozycjach na malym ISO (bo wyjechalem i nie moglem wziac ze soba statywu). Kolory olalem - raw zalatwil sprawe, WB tak samo. Nauczylem sie obrobki, pojalem z grubsza o co biega z histogramem. Uwazam, ze moge byc zadowolony i wiem, ze gdybym kilka miesiecy temu kupil sobie od razu FF, to wcale bym lepszych fotek nie zrobil, bo nie wiedzialbym jak. D80 po prostu ZMUSIL mnie do kombinowania, a trudno mi uwierzyc, ze takie kombinowanie nie przyda sie w nowym modelu nawet, jesli czesc parametrow bedzie akceptowalna przy zdjeciu prosto z puszki.
Jesli chodzi o fotki z D80 i D700, to ja interesuje sie fotografia przyrody i jestem w stanie rozpoznac zdjecia z obu puszek z mniej wiecej 70-80%-owa skutecznoscia (zalezy od warunkow). Jak patrze na bokeh i przejscia pomiedzy tonami i kolorami w swietle zastanym, to obrazek troche rozni sie od tego z D80. Do tego dochodzi odwzorowanie szczegolow (nawet nie ostrosc, a detal). Rozdzielczosc jest niesamowita i w sytuacjach, w ktorych lisc trzciny na zdjeciu z D80 ma jakies tam uzylkowanie, ogolna fakture itp., to przy fotce z D700 ta faktura jest bogata, gesta. Obrazki maja genialna jakosc nawet na sporym cropie.
To sa moje ogolne odczucia po obejrzeniu kilkuset fotek. Pewnie gdyby przyszlo do oceny krajobrazu, czy reporterki, to roznicy bym nie zauwazyl, gdyz na tego typu zdjeciach sie za bardzo nie znam.
W kazdym razie, proponuje Ci wypozyczyc od kogos np. taki D300 na jedna sesje. Przekonasz sie, czy ta puszka daje Ci spory skok w mozliwosciach, przy fotografii, jaka uprawiasz - a mam wrazenie, ze tak bedzie, bo jednak porzadna matryca, czy AF z prawdziwego zdarzenia pozwola o wiele czesciej uzyskac efekt, jaki chciales.
To ja się podepnę pod wątek bo coś nie mogę nowego postu założyć. Otóż od 2 lat używam Canonów, aktualnie jest to 40d ze szkiełkiem 17-40L. Chciałbym zmienić system i rozglądam się za Nikonem d300 lub d300s. Mój budżet będzie oscylował w okolicach 6000pln. Jestem amatorem, na zdjęciach nie zarabiam i nie planuję, robię głównie portrety, krajobrazy, czasami jakiś reportaż, czyli amatorka
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy używali C 40D, ale zapytam, czy zauważę jakąś różnicę w jakości zdjęć? Mam na myśli pozytywną, bo że byłyby gorsze to nawet nie przyjmuję do wiadomościWiem, że lcd bije canona na głowę, nie wiem jak z ergonomią, ale d300 jest tu chwalony pod tym względem. Czy taka zamiana w ogóle ma sens?
Jakie szkiełko polecilibyście jeśli zdecydowałbym się na d300? Chodzi mi o w miarę uniwersalny zakres, Canon miał świetne 24-105/f4 L IS, za którym mocno tęsknię, jaki jest jego odpowiednik u Nikona? (o ile jest). Kompletnie nie orientuję się w Nikonowej szklarni...
Byłbym wdzięczny za poradę, mielibyście jednego więcej nawróconego w swoich szeregach![]()
Na twoim miejscu nic bym nie zmieniał. Masz niezłą puszkę i szkło, czego Ci brakuje? Z twojej półki tylko przesiadka na FF ma jakiś sens.Otóż od 2 lat używam Canonów, aktualnie jest to 40d ze szkiełkiem 17-40L. Chciałbym zmienić system i rozglądam się za Nikonem d300 lub d300s
D700, D610 IRIX 15mm, sigma 24/1,4 art, NIKKOR AI 35mm T28-75/2,8, 50/1.8G, 85/1.8D, TAmron 70-300 IS SB900
Skontaktuj się z nami