Pytanie głównie do fotografów koncertowych, ale wszystkie przemyślenia mile widziane. Otóż znajomy zaczął prowadzić jeden z ważniejszych klubów muzycznych na śląsku, robimy remont generalny i między innymi stare, ponad dwudziestoletnie oświetlenie idzie do kosza. Możemy kupić albo standardowe oświetlenie żarowe, albo nowoczesne rozwiązania LED. Za tymi ostatnimi przemawiają m.in. możliwość dowolnej edycji koloru w reflektorze oraz znacznie niższy pobór mocy. Jednak mam pewne wątpliwości, światła żarowe dają przyjemne, ciepłe światło, a LEDy kojarzą mi się wręcz z lodówką. Widziałem te reflektory, u sprzedawcy wydają się być ok, ale jak to będzie wyglądało na scenie? Macie jakieś doświadczenia z ledami?