Kilka dni temu pod domem spotkałem ciekawego gościa - modliszkę. Bardzo chętnie się zgodziła pozować
oto jeden kadr z nieplanowanej sesji.

Wiem że otoczenie nienaturalne, ale zastałem ją na kostce i nie chciałem ruszać. Zdjęcie traktujcie jako ciekawostkę a nie do oceny.