Jak w temacie. Zmieniam w PS i kolory uciekają w szaro-bure odcienie.
Nie wszystkie zdjęcia o dziwo, ale część tak. Wie ktoś może jak to zrobić "fachowo"?
Szukaj
Jak w temacie. Zmieniam w PS i kolory uciekają w szaro-bure odcienie.
Nie wszystkie zdjęcia o dziwo, ale część tak. Wie ktoś może jak to zrobić "fachowo"?
Szary, cichy człowiek.
Zawsze zdjęcia które mają jaskrawe kolory to po zmianie na CMYK zmienią swoją barwę, tego się nie uniknie bo CMYK jest ograniczony w porównaniu do RGB. Jak to ma iść pod druk offsetowy to, najlepiej się dowiedzieć z jakiego profilu korzysta drukarnia, czy to jest Fogra 39 np, czy coś innego i pozamieniać na ten profil kolorów i ostatecznie trochę spróbować podciągnąć kolory.
Kolory RGB zbliżone do czystych kolorantów RGB są niemożliwe do zreprodukowania w jakiejkolwiek technice opartej na substraktywnym mieszaniu barw. "Zbrudzeniu" ulegają walory jasne i maksymalnie wysycone, takie jak seledyny, wściekłe turkusy, jasne żółcienie, intensywne oranże, świetliste karminy, fosforyzujące fiolety i niebieskości. Przykładowo egzotyczna plaża - turkusowe morze, jasnożółty piaseczek i liście palm, przez które prześwituje słonko - w CMYK barwy zostaną mocno zbrudzone.
Ostatnio edytowane przez swider ; 16-08-2010 o 23:27 Powód: lit. "subtraktywny"
W PSie można ustawić własne krzywe CMYKowania, oraz własną krzywą generacji czerni - co niezwykle istotne.
W krzywych CMYKowania idzie o to, jak kolory w przestrzeni addytywnej (dodanie wszystkich składowych - stąd addytywna - daje biały) przełożyć na przestrzeń substratywną (odjęcie wszystkich farb daje białe - stąd substratywna). Sposób (i krzywe) generacji czerni mówią z kolei progamowi, kiedy (to znaczy od jakiej granicy) szary będzie się składać z czarnej farby nałożonej w jakimś procencie, kiedy ze zmieszania CMY, a od jakiej granicy z odpowiedniego zmieszania CMYK.
Mając możliwość edycji tych dwóch krzywych - CMYKowania i generacji czerni - masz potężną kontrolę nad sposobem konwersji RGB w CMYK. Warto jednak zaznaczyć od razu, że jak coś sknocisz, będzie dużo gorzej (na szczęście da się te krzywe zapisać i szybko wrócić). Dobre drukarnie dają takie krzywe dobrane do rodzaju papieru i sposobu druku - to powinno Ci nieco pomóc.
Warto też zdawać sobie sprawę z oporu samej materii: najlepsze nawet stosowane farby nie są doskonałe, ani papier, nawet przepięknie powlekany nie przyjmie farby więcej, niż może. Stąd nie należy się spodziewać, że wszystkie odcienie i kolory z obrazka RGB znajdą się w druku offsetowym (a niechby i wklęsłodruku) - choć są sposoby, tricki i czary, żeby trochę oszukać i albo próbować się się zbliżyć, albo zamaskować niedoskonałości.
DO tej pory pamiętam reklamę farb wiszącą w krakowskim BitArcie, przedstawiającą twarz klauna w firmowym makijażu, kolorowej peruce i z czerwoną piłeczką na nosie. Wydawało się, że to niemożliwe, żeby osiągnąć takie kolory CMYKiem, ale widać stosując oszustwa, sztuczki i tricki dało się...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Już nie można (CS5). Generacja była oparta na archaicznych i skąpych danych pomiarowych, więc niestety było to trochę druciarstwo.
Barwa niesamowicie zmienia się w zależności od otoczenia, w jakim się znajduje - więc można stosować pewne kombinacje alpejskie, by uzyskać wrażenie barwne teoretycznie nieosiągalne w danej technice, ale pewnych barw nie idzie uzyskać choćby skały sr...ły.
POWAŻNIE??? To dla mnie cios, mówię zupełnie szczerze... Za pomocą na przykład dwóch krzywych miałem prześmiesznie prosty patent, żeby czarne litery były wyłącznie K, a kolory drukowały się normalnie...
A teraz mam alternatywę: albo mieć czarne litery w czterech kolorach, albo cały świat nauczyć eksportować spod tego szmacianego Corela porządnie. To maskara co mówisz... Zostaję spokojnie przy swoim CS2 i zdaje się nie porzucę dokąd śmierć techniczna mnie nie zmusi.
Ale zdrada... Nie spodziewałem się tego po nich... Chyba,że sprzedają coś innego, co ma te krzywe, nazywa się DrukarniaSzop czy InDruk, ma kontrolę i kosztuje półtora USD.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 17-08-2010 o 11:22
He he, nie jesteś pierwszy, który mi na to zwraca uwagę.Cała sztuczka polega na tym, że są dwie krzywe: za pomocą jednej daje się wyekstrahować, wyciągnąć literki, a już je mając tylko w K resztę drukuje się drugą krzywą.
Ta daaam!
CO prawda rzecz wymaga jednej dodatkowej konwersji, ale mającej na celu tylko wyciągnięcie literek, więc jest jeszcze znośnie.
No i ulga, że dostęp do tych krzywych został. Już pomyślałem, że to chytrusostwo Adobe - wyciąć jakąś cechę i dobudować do tej wyciętej program za kolejne pieniążki.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami