Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 27

Wątek: Praktyki

  1. #11

    Domyślnie

    Jakiś czas temu myślałem nad złożeniem propozycji bycia drugim fotografem na ślubie. Tak dla spróbowania czy podołam
    Nie zdecydował bym się na samodzielne fotografowanie po raz pierwszy takiego wydarzenia zważywszy że reporterka jest dla mnie obca, nawet za cenę obiadu
    Mało kto jednak przygarnie kogoś na taką naukę, chociaż zajmuje się na co dzień bardziej pozowanymi zdjęciami to często kogoś na sesję zabieram (ktoś się czegoś nauczy, przy okazji pomoże, porobi trochę zdjęć). Sam pamiętam jak rok temu zadałem pytanie na forum czy ktoś mnie na sesję zaprosi by podpatrzeć, strzelić kilka klatek. Niestety propozycji nie było, trzeba było zakasać rękawy, rozpracować samodzielnie jak panować nad światłem błyskowym, jak mieszać z zastanym, jak ustawiać modelkę wedle własnej wizji itp. Jak są chęci to można wiele, ze ślubem jest trochę inaczej, potknięcie nogi na starcie i komuś można spaprać pamiątkę.
    olender.me
    C5DmkII, C28/1.8, C85/1.8

  2. #12

    Domyślnie

    Jakimś sposobem jest wrzucenie ogłoszenia na forum ślubne, że zrobisz zdjęcia za symboliczne wynagrodzenie (czy co tam uważasz za stosowne). Przygotowujesz się, nie tylko ze sprzętu, i idziesz stoczyć bój z duszą na ramieniu Nie jeden chyba tak zaczynał?

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Leatherface Zobacz posta
    Jakimś sposobem jest wrzucenie ogłoszenia na forum ślubne, że zrobisz zdjęcia za symboliczne wynagrodzenie (czy co tam uważasz za stosowne). Przygotowujesz się, nie tylko ze sprzętu, i idziesz stoczyć bój z duszą na ramieniu Nie jeden chyba tak zaczynał?
    Pewnie większość zaczynała za grosze w dodatku samodzielnie, ja bym jednak nie potrafił zaryzykować samodzielnego fotografowania po raz pierwszy takiego wydarzenia
    olender.me
    C5DmkII, C28/1.8, C85/1.8

  4. #14

    Domyślnie

    No to (wiem, wiem od no zdania się nie zaczyna) tym razem stock to po bandzie pojechałeś .
    Cytat Zamieszczone przez stock Zobacz posta
    ...
    A mogłem od razu kupić cyfre i zostać profi. A niestety jestem wciąż mega amatorem z 10 letnim stażem
    Z tego co pisze kolega stryjek
    Cytat Zamieszczone przez stryjek
    w nie dugim okresie mam zamiar kupić aparat, a narazie czytam tylko forum i dowiaduje się cennych informacji, dobrze starczy tego ględzenia.
    też miałem zamiar pisać do fotografa w celu praktyk, ale jak widzę nie ma to szans szkoda....
    nie wynika, że zaraz po kupnie aparatu chce zostać profi i lansować się jako super zawodowiec. On chce się po prostu przy kimś uczyć robienia zdjęć. Zawsze łatwiej jest podpatrzyć czyjeś metody, podejrzeć patenty niż samodzielnie wyważać drzwi. Jak świat światem, zawsze istniała instytucja mistrza i czeladnika.
    Fakt, że jeżeli nie zarżnie się samem kilku puszek i nie wykona kilkudziesięciu tysięcy zdjęć, które pokaże się innym zajmującym się podobną tematyką to samo obcowanie z mistrzem nie pomoże.

    Tak jak pisał Andrzej Olender samodzielne "wchodzenie w robienie zdjęć z imprez", których nie można powtórzyć, zatrzymać na chwilę akcji jest zabawą wielce ryzykowną i wymagającą warsztatu i pewności zdobytej w innych dziedzinach. Stawianie sprawy jasno i mówienie "młodym", że zrobię coś, a jak nie wyjdzie to pewnie goście też będą mieli aparaty, więc jakaś pamiątka będzie jest równie ryzykowne.

    W sytuacjach, gdy nie ma możliwości pracy u boku "mistrza" trzeba przyjąć metodę Jana Kosidowskiego - najpierw trzeba poznać i zrozumieć co się dzieje dookoła, poznać typowe zachowania ludzi w danym otoczeniu, dopiero potem wyjąć aparat. Metodę, którą polecał początkującym w sztuce fotoreportażu (a zdjęcia ślubne to właśnie jest specyficzny reportaż), to chodzić bez aparatu w podobne miejsca, przyglądać się ludziom i sytuacjom. Jeżeli uda się znaleźć na miejscu zawodowca, który wykonuje zdjęcia przyglądać mu się, patrzeć, co robi, jak się zachowuje. Jeżeli jesteś z aparatem zawodowiec zazwyczaj będzie na Ciebie patrzył jak na intruza i może cię przegonić.
    Marek

    Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
    fb, music, portrait

  5. #15

    Domyślnie

    nie wiem czy dobrze myślę ale chyba koledze stock chodziło o to co i ja tutaj widzę. ktoś chce kupić sobie lustro i od razu na śluby wbijać. nie chodzi o to czy będzie pro czy nie, ale kupuje lustro z myślą o zarobku, a nie o rozwijaniu swojej pasji.
    Chyba bardziej prawidłowa kolejność to robić zdjęcia, robić lepsze zdjęcia, zbierać sprzęt, robić zdjęcia, robić zdjęcia no i ewentualnie myśleć o zarobku na nich. takie moje zdanie w tym temacie.

    pozdrówka

  6. #16

    Domyślnie

    photofun ma rację kolejność błędna - chcę kupić aparat i iść na śluby na praktyke.
    a prawda jest taka - 90% kupi lustro, raz może pójdzie jako drugi-foto, i już uważa
    że skoro się z tym obył to wsio wie i to wystarczy.
    Przecież reporterka to ciężki kawał chleba,
    który bez solidnej podstawy teoretycznej, i dużej wiedzy praktycznej
    o kant d**y rozbić.

    Chcąc zostać pływakiem, idziesz na zawody pływackie (nie umiejąc nawet pływać za dobrze), bierzesz w nich udział pośród zawodowców (załóżmy że nikt nie weryfkuje umiejętności, bo PM często patrzą na cenę, nie jakość)
    i wtedy już jesteś pro pływkiem?
    Czy może od małego lubisz pływać, jest to twoją pasją,
    zaczynasz trenować, a potem po kilku latach treninów z niepewnością decydujesz się wziać udział w zawodach ?

    Kolejność i nastawienie gra olbrzymią rolę, dlatego zjebka za taką postawę słuszna i należna
    Chociaż fotografie nie mogą kłamać, kłamcy mogą fotografować . Lewis Hine

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szymon708 Zobacz posta
    Witam!

    Chciałbym udoskonalić warsztat i poćwiczyć różne sesje zdjęciowe m.in. ślubne z profesjonalistami. Czy ktoś z Was prowadzić może praktyki lub chciałby dodatkowego fotografa na tego typu sesjach ? Mie głównie chodzi o to by oswoić się z pracą w takich warunkach i nabyć obycia i wprawy.

    Teren Śląska
    Polecam Ci skupienie się na fotografowanie różnych wydarzeń w ujęciu reportażowym, choćby to miały być imieniny u cioci. To bardzo dobrze szkoli w sztuce obserwacji i zauważania różnych sytuacji/kadrów - a to są kluczowe umiejętności. Przy tym można także doskonalić się technicznie - próbować różnych technik, w dodatku całkiem bezboleśnie.

    Ślub to wydarzenie, jak każde inne - jak zrobisz dobry reportaż z imienin cioci, to i ślub prawdopodobnie dobrze Ci wyjdzie.

  8. #18

    Domyślnie

    Pomysł z praktykami nie jest wyjęty z kosmosu, gdyż gdybym nie wiedział, że coś takiego ma miejsce to bym nawet sam na to nie wpadł. Pewien zakład fotograficzny bierze na praktyki z Urzędu Pracy, ale wiadomo jak to wygląda ( część ludzi biega z torbą bez swojego sprzętu ). Ja zupełnie za darmo moge nawet posiedzieć i patrzeć na fotografa jak pracuje. Chodzi o naukę i tylko naukę. Nie jestem jak to ładnie ktoś powiedział "pro", gdybym sie za takiego uważał to bym o praktykach nie pisał. Od września zaczynam podyplomowe studia fotograficzne, a od lat interesuje sie i uwielbiam fotografować. Teraz chce zająć się tym bardziej profesjonalnie ( chce by moje zdjęcia były jak najlepsze ) i myśle, że podchodze do sprawy dość mądze. Nie ogłaszam sie na allegro, że za 300zł zrobie sesje jak inni, ( tylko dlatego, że mam na szyi napis nikon) jestem świadomy tego, że nie mam sprzętu, ani umiejętności by podjąć się fotografowania imprez.

    Z całym szacunkiem, nie wiem jak u Was ale moje imprezy rodzinne to STYPY i nie mam zamiaru fotografować ciotki jedzącej bigos.

    Cytat Zamieszczone przez wosik Zobacz posta
    to tak jakbyś poszedł do KFC i poprosił o składniki i przepis na skrzydełka nawet za to płacąc ;] tajemnica zawodowa, tak to się chyba nazywa
    To jakaś bzdura. Wystarczy iść do pierwszego lepszego kościoła w sobote, poźniej do parku i patrzeć. Ja tak ostatnio spędziłem weekend siedząc w parku i oglądając prace dwójki fotografów z parą młodych. Nawet podpowiedziałem jeden pani, że z drugiej strony nie widać płotu w tle, za co grzecznie podziękowała, a ja nadal patrzyłem sobie z oddali jakie ma pomysły.

    Mąż mojej koleżanki z pracy zgodził się wziąść mnie na śluby w plener jeśli tylko nadarzy się okazja i zrobił to bez żadnych problemów. Namówiłem też kilka znajomych par które w ostatnim okresie brały ślub na re-sesje. Tym bardziej uważam, że do sprawy podchodzę chyba najbardziej profesjonalnie jak tylko moge. Nie zastąpi to jednak tego, by fotograf powiedział na żywo: spróbuj tak, ustaw sie tak, lampe skieruj tu itp. Ale rozumiem, że każdy pilnie strzeże swoich sekretów nie myśląc jednak o tym, że dodatkowy fotograf, nawet amator, zawsze może mieć pomysł na ciekawe zdjęcie, dobry kadr i jakiś pomysł. I może to być tylko jedno zdjęcie, ale i tak uważam, że dla tego jednego kadru z którego para młoda może być zadowolona warto jest wziąść kogoś na nauke. Czy to jest obawa przed odebraniem pracy ? konkurencja ?. Szkoda, że o korzyściach nikt nie pomyślał.
    Ostatnio edytowane przez szymon708 ; 25-08-2010 o 21:54
    Nikon D7200 | D90 + MB-D80 | T11-16 2.8 | N35 1.8G | N18-105 3.5-5.6 | T90 2.8 Macro | T70-200 2.8 | SB-900 | YN-560 III

  9. #19

    Domyślnie

    i nie mam zamiaru fotografować ciotki jedzącej bigos.
    Ale cudzą ciotkę jedzącą cudzy bigos, już fotografować chcesz?


    nie myśląc jednak o tym, że dodatkowy fotograf, nawet amator, zawsze może mieć pomysł na ciekawe zdjęcie, dobry kadr i jakiś pomysł.
    A może myśli o tym, że nie chce mu co chwilę mówić, jak jego dobre pomysły zrealizować?

    Szkoda, że o korzyściach nikt nie pomyślał.
    Widać kalkulacja korzyści i kosztów jest tak szybka to zrobienia, że odpowiedź dostajesz od razu


    A dlaczego pytasz o to na forum?
    Nie sądzisz, że 'profesjonalniej' będzie zapytać na żywo?
    Choćby tą parę fotografów co płoty fotografują...
    Ostatnio edytowane przez Inkognito ; 27-08-2010 o 22:42
    Z pozdrowieniami,
    Ink.
    Instagram

  10. #20

    Domyślnie

    szymon708----życzę Ci powodzenia i żebyś znalazł kogoś kto chociaż w małym stopniu wprowadzi Cię w tajniki fotografii ślubnej.
    Są jeszcze osoby które pomagają bezinteresownie ale w naszym kraju nazywa się ich "Jeleniami".
    Ale tak jak ktoś mądrze napisał wyżej,zacznij fotografować od spotkań rodzinnych i dużo ćwicz,a dopiero później wypłyń na szerokie wody).

    Pozdrawiam
    Mam smoka i nie zawaham się go użyć

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •