Jakiś czas temu myślałem nad złożeniem propozycji bycia drugim fotografem na ślubie. Tak dla spróbowania czy podołam
Nie zdecydował bym się na samodzielne fotografowanie po raz pierwszy takiego wydarzenia zważywszy że reporterka jest dla mnie obca, nawet za cenę obiadu![]()
Mało kto jednak przygarnie kogoś na taką naukę, chociaż zajmuje się na co dzień bardziej pozowanymi zdjęciami to często kogoś na sesję zabieram (ktoś się czegoś nauczy, przy okazji pomoże, porobi trochę zdjęć). Sam pamiętam jak rok temu zadałem pytanie na forum czy ktoś mnie na sesję zaprosi by podpatrzeć, strzelić kilka klatek. Niestety propozycji nie było, trzeba było zakasać rękawy, rozpracować samodzielnie jak panować nad światłem błyskowym, jak mieszać z zastanym, jak ustawiać modelkę wedle własnej wizji itp. Jak są chęci to można wiele, ze ślubem jest trochę inaczej, potknięcie nogi na starcie i komuś można spaprać pamiątkę.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami