Dzięki,
Statyw całkowicie odpada z zabawy, wszystko robione z ręki.
Mój patent jest następujący, kładę się koło mrowiska i wyczekuje na ciekawe kadry z okiem przy wizjerze, czasami spoglądając, czy nie ma wokół mnie jakiejś ciekawej akcji, jak ze 109 i 110, wtedy szybko przeczołguje się w miejsce akcji i robię reportażPoza tym po około 30-40 min leżenia, mrówki przestają zwracać na ciebie uwagę i same lgną w kadry i można spokojne zająć się na 3-4 godziny mrówkami.
Ja osobiście preferuje wypad jednorazowe, ale za to długie(3-5 godzinne) Po pierwszej godzinie otocznie w który robisz zdjęcia przyzwyczaja się do twojej osoby.
Mój zestaw na mrówki to d90 +N105VR+kenko 12;21 mm+raynox 250 i wbudowana lampa błyskowa![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami