Witam
Prawda jest taka, że poprzednicy w tym dziale bardzo wysoko podnieśli poprzeczkę. Tak wysoko, że dla zwykłego amatora, który trafił na lotniczy airshow, jest to poziom nie do przeskoczenia. I nie chodzi tylko o warsztat, ale również o sprzęt.
Powtarzane ciągle i ciągle zdanie : "za krótki czas, za małe rozmycie śmigieł ..." może niektórym się znudzić. Tym bardziej jeśli ten ktoś stawia pierwsze kroki w fotografowaniu sprzętów latających. I nie pojął jeszcze wszystkich zależności pomiędzy ISO, czasem i przesłoną a rodzajem samolotu jaki fotografuje.
Pozostaje pytanie, czy przed zrobieniem (zaprezentowaniem) tych ujęć, ich autor zapoznał się z ogólnie dostępną literaturą w sieci, która dość szeroko i zrozumiale opisuje co i jak z fotografią lotniczą.
Zdjęcia, które są zaprezentowane powyżej nie mają w sobie krztyny dynamiki. Mają za to koszmarne szumy i aberracje. Według mnie mają bardzo niski poziom. Być może jednak to dopiero początek zabawy w fotografię lotniczą i kolejne będą zdecydowanie ciekawsze.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami