Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 27 z 27

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomitom Zobacz posta
    Przestrzegam przed LuftHansem - może się tak przytrafić że nikt Was i waszego sprzętu nie uratuje, tak jak zrobiono to w filmiku niżej.

    http://www.youtube.com/watch?v=QbsVJ...eature=related
    Latam średnio raz w miesiącu Luftwafe Sas airfrance i czasem tanie bydlarki raian. Polecam lufe zero problemów najlepszy przewoznik z jakim miałem do czynienia. W podręcznym bagażu wożę wertex 200AW D3+300F4+24-70+fish+sb900+lapek+zewnętrzna grafika i dysk . Ważne by spełnić wymogi rozmiaru i masy.Raz przekroczyłem dopuszczalne 10kg i w lufie powiedzieli że na sprzęt foto robią wyjątek ważne by bagaż leżał pod fotelem. Co do celników to jeszcze pół roku temu strasznie na tych naszych bym marudził, ale od jakiegoś czasu nie mam powodu do narzekania.
    Regulamin zabrania mi pisać o pięćsetce F4

  2. #2

    Domyślnie

    Noo chłopaki dzięki za tak szczegółowe wypowiedzi. Szczerze to jestem zdziwiony że aż tak mocno przeglądają i szukają czegoś "Through The Lens"
    D750, D700, MB D10, Z 16 2.8, N 35 1.8G, N 50 1.8G, N 85 1.8D, SB-800

  3. #3

    Domyślnie

    W Europie sprawdzają tak jak koledzy opisali, po luzacku, na odprawie do USA są oczywiście bardziej wyczuleni. Odprawiałem się w Monachium, leciałem Lufthansą. Z torby fotograficznej każą wyjąć własnymi rękami każde szpejo większe od paczki papierosów i oglądają. Miałem dwa szkła luzem i jedno podpięte - z tych luzem facet kazał mi zdjąć dekielki i patrzył, czy widać na przestrzał; w rybim oku spojrzał na przednią soczewkę i zobaczył otwór grubości szpilki, na szczęście spojrzał też od tyłu i stamtąd widać ten prześwit szerszy. Aparatem kazał mi zrobić zdjęcie i pokazał palcem gdzie skierować obiektyw - zrobiłem, pokazałem na ekraniku i to go uspokoiło.

    Wiedziałem z góry że tak robią i że w związku z tym trzeba mieć sprawną baterię. Tak na marginesie - ciekawy jestem jak w takim razie sprawdzają sprzęt analogowy.

    Na liniach wewnętrznych w Stanach panują te same zwyczaje, z tym że tam czasem patrzą Through The Lens każdego szkłą, a czasem tylko spoglądają czy obiektyw ma soczewki. Na szczęście nie każą pokazywać puszki w środku.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  4. #4

    Domyślnie

    TTL było na odprawie transatlantyckiej w Monachium - odprawa do USA jest wyraźnie prowadzona na innych zasadach, bardziej restrykcyjnych. Dochodzi do tego ściąganie butów; młodsi wyskakują i wskakują z powrotem chyżo, starsi mają z tym problem. Sam widziałem starszą panią z chodzikiem, której też nie darowali zdjęcia sandałków, a potem jeszcze żaden umundurowany tłumok jej nie pomógł założyć, musiał się zlitować jakiś najbliższy współpodróżny z kolejki...

    Przewrażliwienie na tym punkcie przez wujka Sama jest widoczne gołym okiem i nie tłumaczy tego nawet to, że de facto i de iure są obecnie w stanie wojny. Bardzo ciekawy artykuł na ten temat (gigantycznego rozrostu służb celno-wywiadowczo-inwigilacyjnych w USA, ze szczególnym naciskiem na lotniska) dała Polityka w ostatnim numerze.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  5. #5

    Domyślnie

    pasek i buty sciagam jak lece lotem miedzymiastowym na terenie UK
    nie wiem od czego to zalezy, ale jak lecialem z Berlina do Glasgow to kazali mi wyrzucic Zippo mimo iz lezala sobie spokojnie w bagazu glownym. pozniej lecialem od siebie do Aberdeen i kolejna Zippo tym razem wlozylem do plecaka foto. gosc na bramce powiedzial, ze nastepnym razem lepiej zebym mial zapalniczke w kieszeni
    jak wylatywalem z Krakowa do Edynburga celnik na bramce kuknal na mnie i zapytal "co na wkacje zdjecia porobic?" roznie to bywa...wszystko zalezy na kogo sie trafi...

  6. #6

    Domyślnie

    ja niestety przeważnie muszę wypakowywać (poznań, bristol, berlin) choć zależy to od kola, który obsługuje kuwety (jakkolwiek to brzmi). co do ilości - nigdy nie miałem problemów a ostatnio ciągnąłem cały swój majdan bez f90x więc było sporo. zazwyczaj też nie wyskakuję z butów - nigdy nie robię tego "dobrowolnie" a dopiero po wyraźnej prośbie gościa od bramki, więc zdarzyło mi się w sumie tylko 1 raz. co do komputera to muszę wyciągać zawsze, ostatnio macali mi go jakąś szmatką i sprawdzali czy nie wybuchnie
    w dobie narzekania na podpisy sprzętowe, w poczuciu winy usunięty ...

  7. #7

    Domyślnie

    Lotniska: Rzym, Mediolan, Genewa, Londyn, Frankfurt, Paryż, Barcelona, Praga. Loty zawsze do/z Europy. Nigdy nie musiałem wyjmować sprzętu fofo z bagażu podręcznego, laptop zawsze wyjęty i otwarty, statywu nigdy nie miałem w podręcznym. Zdejmowanie butów - tylko jeśli "piszczy" na bramce (a akurat mi nie "piszczało").

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •