mam monitorek dreamcolor, podlaczony poprzez displayport z karta quadro fx 580, niestety system to xp wiec nie ma tych 10bitow. ale pomimo wymiany karty na ta z DP, podlaczeniu monitora poprzez kabel displayport, coraz bardziej dokucza mi tzw. "srebrzenie", mozna to porownac to "srebrzyszczacego sie sniegu". najbardziej to widac na bialym tle.
ten monitor na IPS to moj pierwszys monitor lcd, ale zupelnie nie spodziewalem sie ze takie "srebrzenie" w coby nie bylo monitorze ze sredniej polki moze wogole wystepowac. przeciez monitory LCD mialy byc super przyjazne dla oka, wogole mialo byc bosko. a w praktyce to wyglada na hiper reklame. smiem twierdzic ze panele IPS sa duz ogorsze niz PVA.
bardzo teraz zaluje ze nie kupilem zwyklego Eizo S2433 (nowy model ktory wyszedl pod koniec 2009) za 3.5k , a doplacilem drugie tyle i kupilem ten zlom hp dream color na IPS. w opisie wszystko cudownie, 30bit, podswietlenie LED itd... a w praktyce co tu duzo mowic tragedia.
nie wiem, czy ja jestem az tak przewrazliwiony na jakosc obrazu, ale na prawde po kilku godzinach pracy na komputerze, to prebrzenie staje sie wprost nie do zniesienia.
czy inny uzytkownicy monitorw lcd z panelem IPS spotkali sie wogole z tym efektem srebrzenia ?
czy jest wogole sposob zeby to wyeliminowac, bo ja juz nie wiem co moze pomoc.
zwykla karta graficzna zmieniona na karte potrafiaca wyslac sygnal 10bit, kabel displayport, a wciaz pozostaje dyskomfort.
a moze monitorek hp drwam color po prostu zaczyna sie sypac i warto by go bylo wyslac na gwarancje, jak dobrze pamietam to monitory hp maja 3 letnia gwarancje, wiec mi zostalo jescze tak z 2 lata i kilka miesiecy tej gwarancji.
tylko czy jest sens, przeciez "srebrzenie" to chyba jest wogole wada wrodzona paneli na IPS.
wiec jezeli na dreamcolorze czuje sie taki dyskomfort, to chyba w owiele tanszych IPS'ach wrecz to srebrzenie powinno doprowadzac uzytkownikow do szewskiej pasji...
ehh, a moglem wziasc sprawdzone PVA, przynajmniej bylbym z czerni zadowolony.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami