Witam
Wczoraj przejeżdżając koło zrębu dostrzegłem dwa niedoliski. Dzisiaj wieczorem postanowiłem udać się za zasiadkę pod siatką. Usiadłem w pierwszym lepszym miejscu (później okazało się nie do końca tym lepszym) Po jakims czasie z ogrodzenia (w którym najprawdopodobniej, mają norę) wyszedł lis, niestety siedziałem zbyt daleko. Pokręcił się i czmychnął z powrotem do ogrodzenia. Zdjąłem z głowy siatkę i przez lornetkę dostrzegłem po drugiej stronie zrębu dwa kolejne niedoliski. Od razu siata na łeb i sledzę je aparatem. Niestety, kiedy jeden z nich podszedł bliżej, słońce było już dawno za drzewami i panował cień, co wymusiło koszmarne ustawienia:/ Do tego zbyt mocno się wychyliłem, śledząc lisa i młody dał dyla w ogrodzenie. Ale to nawet dobrze bo miałem się i tak już zwijać do domu, a nie chciałem, aby zobaczyły mnie wychodzącego spod siaty.
pk oczywiście
Niestety specyfika tego miejsca nie pozwala mi na zasiadki o świcieZostają mi więc wieczorne wyjścia i nadzieja, że pokażą się przy lepszym świetle
Życzcie mi powodzenia
Pozdrawiam i zachęcam do komentowania
Sławek
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami