Jak dla mnie największą porażką w tym gripie jest to, że trzymając go nie da się kciukiem dosięgnąć do joysticka i w najlepszym wypadku pozostaje przełączanie pól AF za pomocą kółeczka. Jest to kolejny przykład durnego sępiarstwa - w F6 po prostu na gripie umieszczono drugi joystick, co jak sądzę nie podniosło jakoś niebotycznie kosztu produkcji tego cudu techniki...
Sam kształt jest podporządkowany funkcji - tutaj zmieszczeniu dwóch akku, przez co jest nieergonomiczny. Wielkość rąk nie ma tu specjalnie znaczenia, po prostu jest kanciasty i kiepsko leży w ręce.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami