Szukaj
Podejście całkiem ok, ale nie ma co szaleć z tą referencyjnością, skoro jest ona dla większości osób nie do powtórzenia w świecie analogowym. I tu rzeczone +/- 300K odchyłki kolorymetru (możliwej do wydłubania ręcznie) nie robi specjalnej różnicy.
Tak więc jeszcze raz wracając do początkowego wątku – w wielu okolicznościach zwykły kolorymetr będzie wystarczająco dobry dla zwykłych ludzi (lub dla takich, którzy nie mają oporów przed eksperymentowaniem i zdobywaniem nowej wiedzy). Oczywiście taki strojony pod szerokogamutowca lub spektofotometr byłyby obiektywnie lepsze (czy nawet prostrze w obsłudze), ale jeśli to ma być kosztem szarpania się na siłę, to można sobie odpuścić. Acz jeśli ktoś czuje, że jest poza grupą "zwykłych ludzi", to już*musi poszukać innych rozwiązań.
Może gdyby nie to, że ładnych parę zdjęć zdarzyło mi się obrabiać na PowerBookowej TNce i nie uważam aby jakoś bardzo na tym straciły, to bym się i zgodził![]()
Co do ponownego wołania - IMHO przesady, mogą oczywiście być jakieś skrajne przypadki, ale to już zależy od miliona czynników.
Nie zapominaj proszę, że szerokogamutowiec to specyficzne narzędzie pozwalające zobaczyć więcej, ale i wymagające odpowiedniej higieny pracy. Choćby głupie przeglądanie galerii internetowych – tylko w jednej przeglądarce (niestety, moje ulubione Safari tu leży i kwiczy, bo 99% kontentu w necie nie jest otagowane) i to z uprzednio ręcznie włączonym modułem CM. Do tego staranne dobieranie softu w workflow (wliczając szybkie podglądy), zabawa z pilnowaniem profili oraz konwersją do przestrzeni docelowej (najczęściej sRGB) i jeszcze kotrola ile nam uciekło i czy nie trzeba podrzeźbić.
I po co to wszystko? Dla znajomych i nieznajomych, którzy będą oglądali nasze obrazki na HGW jakim monitorze lub na odbitkach z labu, który jakoś tam z grubsza pokrywa się z sRGB, a profilowany to był hohoho, albo jeszcze dawniej? No może jeszcze te z 10 lepszych wydruków w roku, pytanie czy robionych u nielicznych specjalistów z dobrze oprofilowanymi urządzeniami o porządnych gamucie, czy na drukarce pod biurkiem, z tanimi zamiennikami tuszy i 4 różnych papierach od sasa do lasa?
Takie oczekiwania już mogą*wymagać zaangażowania lepsiejszego sprzętu, ale jako ciekawostkę podam, że w konfrontacji Eizo CG vs. Just ja uzyskałem lepsze efekty i1 Dspl niż szpece od dostawców z i1 Pro oraz kolejny z DTP94. No ale tam poszło bardziej o wybór odpowiednich ustawień (moje podejście "percepcyjne" kontra święte dogmaty, jak D50 czy gamma 1..
Podoba mi się argumentacja kolegi de Fresz, takie chłodne spojrzenie na rzeczywistość.![]()
Możemy się tak w nieskończoność przepychać "moje-twoje". Jak Pan wielokrotnie zauważył prezentuję podejście konkretne i jak trzeba kategoryczne. Dzięki temu osiągam pewne wyniki jeśli to jest możliwe i nie zabieram się za kręcenie bicza z g****, tzn wiadomo czego.![]()
Proszę nie porównywać swoich umiejętności i doświadczenia z przeciętnym. Obróbka obróbce nie równa i różna jest umiejętność oceny kiedy jest dobrze a kiedy możemy przekroczyć ograniczenia sprzętu. Przykład: Ktoś pojeździ konkretnie po poziomach, na laptopie zdjęcia zrobią się ładniejsze, bardziej żywe, a w rzeczywistości w pliku może być masakra. Tyle że nie będzie jej widać do chwili podłączenia normalnego monitora.
Przy takim podejściu, po co w ogóle cokolwiek robić? Przypadek, przypadkiem przypadek pogania. Nie istnieje coś takiego jak średnia z przypadków. Jak wobec tego amator fotograf ma zobaczyć swoje zdjęcia skoro nie istnieje coś takiego jak jednolity stan "rozregulowania" sprzętu i rozrzutu jakości? Na każdym jest co innego, które więc zdjęcie jest tym właściwym?
Niekoniecznie lepsze obiektywnie, a bardziej odpowiadające oczekiwaniom. BTW gdzie i po co się jeszcze stosuje gammę 1,8? Ja się wielokrotnie spotkałem z próbami ustawiania niższej gammy właśnie na sprzęcie szerokogamutowym bo klient przyzwyczajony do węższej przestrzeni usilnie wmawiał, że za bardzo "kontrastowy". No, ale to jest czarodziejstwo i kręcenie na oślep, o czym pisałem wcześniej.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 24-07-2010 o 22:35
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
W takim razie jaki kalibrator polecacie do kalibracji NEC P221W?
Użyszkodnik Nikona
Sorki, że odkopuję temat, ale czas najwyższy kupić kalibrator...
Monitor jaki posiadam to kwadraciak NEC 2070NX a na kalibrator nie chcę przeznaczyć więcej niż około 500-600zł bo po prostu nie wyrobię sie finansowo...
Do wyboru więc w tej cenie mam spydera 3 pro, x-rite color munki create i x-rite i1 Dispaly LT ...
Dodatkowo oczywiście na próbę na 14 dni ściągnąłem własnie basICColor display 4.1.22 i widzę, że ze wszystkimi tymi kalibratorami raczej powinien ten program działać.
Czytam już o kalibratorach kilka dni i już sam nie wiem co robić...
Dzięki za jakiekolwiek informacje
Pozdr.
Ostatnio edytowane przez barman_pl ; 16-02-2011 o 03:28
I1 Display LT
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Dziękować - Tak też myślałem... Jeszcze tylko jedno pytanie - czy używać go z oryginalnym softem czy lepiej spróbować z basICColor display ? Co może dać lepsze efekty ?
Pozdr.
Zdecydowanie z basICColorem albo Argyllem.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Skontaktuj się z nami