Z jednej strony kolega Tom ma pewną tendencję do przesadzania (bez urazy), ale z drugiej obecnie sensowny monitor + kalibrator to nie są koszty nieosiągalne dla przeciętnego amatora, tym bardziej że jest to inwestycja na parę lat. Zresztą zakup kalibratora można sobie rozłożyć kupując na spółkę z kolegą, to nie jest coś, czego używa się codziennie - w amatorskich warunkach rekalibracja raz na miesiąc-dwa, a nawet i trzy, to nie jest herezja. Ja bym jednak obstawał przy i1 Dspl, chyba że komuś uda się upolować DTP94 w normanych pieniądzach. A nie zapominajmy, że monitor w cyfrowej ciemni jest podstawowym narzęziem do oglądania i korekcji obrazu, im lepiej na nim widać to co jest w zdjęciu, tym większa szansa na poprawną obróbkę (szansa - a nie pewność). A że da się i dobrze obrobić zdjęcia na gównianym TN? Jak się umie, to da się, tylko po co sobie utrudniać życie?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami