Raczej, mając miękkie serce (zagadnienie błękitności krwi przemilczę), nazbyt ulegam ciągotom matrycy...
Niebieskie cienie na białym dają się, szczególnie w okolicy zmierzchu, zaobserwować, chyba konwersja do sRGB nadmiernie to uwypukliła.
Ale, Andrzeju, dziękując za pozytywny komentarz, nie mogę nie spytać: dlaczego Azor a nie np. Medor?![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami