Ostatnio "bawię się" NX2 i mam pytanie. Jak sobie radzicie, jeśli na zdjęciu nie można zidentyfikować punktu szarości. Wiem, że ustawienia auto niewiele dają, ale jest możliwość dobrania kilku punktów balansu bieli, które NX2 posiada. Zauważyłem, że wtedy kolory stają się zupełnie inne jakby lekko wygaszone. Z tego co czytałem, to NX2 po zastosowaniu kilku punktów WB wymienia informacje pomiędzy zaznaczonymi fragmentami ftoki, a potem dopasowuje odpowiednią temperaturę barwową.
Czy jest sens stosowania kilku takich punktów (1-ch, 3-ch), czy też pewniejszą metodą jest zastosowanie tylko 1-go WB?