u siebie w redakcji pracowałem sporą część czasu na C, ogarnąłem go w jakieś 30minut, i było by pięknie wszystko tylko był jeden duży minus...nie mogłem na nim zrobić czegoś takiego jak w swoim D80, trzymam oko przy wizjerze i zmieniam WB, ISO i inne pierdoły... tam po prostu nie mogłem spamiętać gdzie to jest na ściance a w N nie mam tego problemu, kupując 80 miałem myśli, że będę musiał wszystkie szkła od razu kupić co mi potrzebne, czy lampy i inne duperele bo mało kto u nas w mieście tego systemu używa, jak się okazało jest lepiej niż myślałem, ludzie z Nikonami w łapach wychodzą na ulicę i to większość w sumie D300, D700 co mnie zadziwiło...mam od kogo pożyczać szklarnię...poza tym zakochałem się w dźwięku migawki z N i nikt mi nie powie, że C ma lepszą ;D