Szukaj
A czemu pokrywasz sobie ogniskowe? I po co chcesz mieć cały zakres? Nie łatwiej dwa kroki zrobić?
FX był i się zmył...
Odpisując na tytułowe wątpliwości. Różnica w DR jest ogromna i jest to jeden z powodów dla których kupiłem FX. Chodzi oczywiście o to, co można uzyskać z NEFów. Przyznam, że nie porównywałem super dokładnie zdjęć z D300 do D700, ale znam skok z D80 do D300 i z D80 do D700 oraz dane techniczne z sieci, zatem myślę, że stwierdzenie jest właściwe. Co zatem daje tak naprawdę D700? Daje wredną i denerwującą pewność, że jak coś nie wyszło na zdjęciu to w 99% przypadków wina fotografa. D300 wymaga jeszcze czasem pójścia na duże kompromisy po prostu i dbałość o światło musi być o wiele większa. Oczywiście nawet z D700 nie zawsze jest idealnie, ale zapas danych w NEFie jest ogromny. Oczywiście czasem trzeba pomalować źle naświetlone zdjęcie, ale daje to naprawdę dobre rezultaty, ponieważ detale zachowane są zarówno w cieniach jak i światłach i z każdej strony do 2EV da się wyciągnąć.
Czy jest widoczna różnica na zdjęciach? To zależy od motywów. Przy pracy z małą głębią - zdecydowanie. Przy pracy z bardzo dynamicznymi scenami - jak najbardziej. Przy pracy w słabym naturalnym świetle - oczywiście. Ale w dużej części zastosowań wcale niekoniecznie tę różnicę bardzo widać.
Przepaść jest natomiast w sposobie pracy. W komforcie psychicznym. To tak jakbyśmy jadąc do pracy w głuszy, kupili sprzęt z supermarketu. Kontra sprzęt profesjonalny. I tym i tym być może wykonamy pracę. Natomiast w pierwszym przypadku będziemy przeklinać o wiele częściej, pewnych rzeczy nie wykonamy i trzeba je będzie obejść, a inne wykonamy mniej dokładnie. W drugim, mamy bardzo dużą gwarancję niezawodności i to nasze umiejętności mogą być niewystarczające, by coś wykonać. Skupiamy się zatem na innych aspektach. Na pracy, twórczości, a nie na walce ze sprzętem. Tym samym rośnie zadowolenie z pracy, co jest według mnie bardzo istotne.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 10-07-2010 o 06:07
Czytajac mam wrazenie ze "wielcy profesjonalisci" odradzaja dobrego (drogiego) sprzetu hobbistom nawet jesli ich stac na to ?
Nie wiem moze sie myle , jednak nie rozumiem takiego podejscia,przeciez nikomu niczego nie braknie,Nikona jeszcze nie zamykaja,wiec dziwi mnie takie pisanie "wystarczy ci..." ?
Mało kto odradza tu D700, D3, czy D3x tylko dlatego, że jest to drogi sprzęt. Tylko wykazuje, że taki zakup może mieć mały sens *praktyczny* lub ekonomiczny. Natomiast jeżeli kogoś stać, ma na zakup ochotę, nie zuboży go przez to i nie pokłóci się z rodziną, to sobie taki sprzęt jak najbardziej powinien kupić. Ja jestem amatorem totalnym i nie umiem robić zdjęć, a jednak sobie taki gadżet sprawiłem. Dla przyjemności. I jak już wielokrotnie pisałem - polecam. Ale rzeczywiście w Polsce jeszcze *trochę* zawiści panuje i zaściankowych poglądów, że wszystko co drogie, to od razu ma służyć do szpanowania. Wystarczy spojrzeć na wątki o produktach firmy Apple. O dziwo, niektórzy mogą się zdziwić co napisze jakiś zwolennik Olympusa, czy Sony, że to my z wielkim napisem Nikon, szpanujemy zamiast kupić dobry aparat w mniejszej cenie.To podejście lekko się zmieni, ale na to potrzeba czasu i wzrostu poziomu "dobrobytu" i oswojenia się z osobami używającymi luksusowych produktów, tylko i wyłącznie dlatego, że je na to po prostu stać.
Trochę przypomina to robienie zakupów w marketach. Załóżmy, że pod domem mam ekskluzywne delikatesy, a jakieś 500 metrów dalej jest Biedronka. Osoba, która nie musi się martwić by jej starczyło do pierwszego, pójdzie do sklepu z towarem lepszym, droższym, który jest pod nosem, w którym nie stoimy być może w takich kolejkach, w którym obsługa jest na poziomie, w którym zapłacimy kartą, nie martwiąc się o jakieś drobne i panią poszukującą sposobu na wydanie reszty. Natomiast osoba, która musi uważać na wydatki, pójdzie do Biedronki i się będzie użerała z różnymi, związanymi z tym niedogodnościami. Zapłaci mniej, ale będzie dźwigała torby dalej, zmarnuje więcej czasu, nie zje może tak smacznie itp. Poziom zaawansowania "smakowego" powiedzmy, nie gra tu zbyt dużej roli. Tylko warunki ekonomiczne.
U nas większość społeczeństwa kursuje do Biedronki. Zatem na tych z delikatesów spoglądają spode łba. Są sfrustrowani problemami, niemożliwościami itd. No i jak mogą zrozumieć osobę bogatszą? Przecież nie polecą innej obcej osobie by chodziła do delikatesów! Kto w Polsce powie komuś obcemu, że może żyć lepiej niż on sam?! Przecież kupisz prawie identyczny szampon w Biedronce. Prawie identyczny ser, owoce, warzywa. I to dużo taniej! Więc po co przepłacać i chodzić do delikatesów?! Dla szpanu?!![]()
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 11-07-2010 o 07:39
Ostatnio edytowane przez PD71 ; 11-07-2010 o 08:01
D300s, S50-150/2.8 HSM II, 50/1.4G, 35/1.8G, SB600 i FF/BF
Do tego dochodzi tez myslenie ,ze jak to niedzielny amator moze miec lepszy sprzet od tego ktory sie przeciez utrzymuje z fotografii , i w dodatku wszystko na ten temat prawie wie ?!
Skontaktuj się z nami