Zastanawiam się tak nad tym jak to robią jurorzy konkursów fotograficznych.
W popularnych konkursach ludzie przysyłają po parę tysięcy prac. Mnie po przeglądnięciu parudziesięciu boli głowa. Jak rozwiązują to jurorzy takich konkursów? Jest ktoś, kto na wstępie selekcjonuje zdjęcia np. w portretach wszystkie "bobaski" i "dziubki" precz, a jurorom dają tylko zdjęcia od pewnego poziomu? Bo nie do pomyślenia jest dla mnie fakt, że poważni fotografowie muszą przebrnąć przez tysiące zdjęć i coś wybrać, chyba nikomu by się to nie udało...
??
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami