Cytat Zamieszczone przez partner Zobacz posta
@ Tok'Ra

Wiem już jednak jak to zrobiłem, a bynajmniej tego się domyślam.
Mam świetny żel do czyszczenia matryc LCD, szkła, elementów optycznych itp.
Po "umyciu" nim matrycy nastąpiło zarysowanie.
Może to zbieg okoliczności, a może przyczyna. Nie wiem tego na 100%, ale kosztowny okazał się ten eksperyment.
4 moja pucha i nigdy mi się to nie przytrafiło, zawsze bez problemu sam czyściłem matrycę, aż strach będzie czyścić w przyszłości.
Być może że zdecyduję się na zakup samego filterka pod podanym linkiem, jeśli tylko się okaże, że jest to element wymienny.
Tak więc Tok'Ra , dzięki za te info, bo jest naprawdę cenne.
Również radzę sobie z czyszczeniem matrycy - mam na to swój patent, ale nim ręce przestały dygotać ze stresu, to moje pierwsze czyszczenie przy pomocy "zestawu czyszczącego" z allegro, doprowadziło do jeszcze większego zanieczyszczenia.

Było raz nawet dramatycznie, gdy kupiona tam chińska grucha zgubiła sama z siebie taką metalową nakładkę. Myślałem, że mam po matrycy - ale okazało się że... nie ma śladu - ale to może dlatego, że to Pentax.

W każdym razie, jak nie rysujesz metalową krawędzią pędzelka, ziarnem piasku - to samym wykąpanym i przedmuchanym ze śmiecia, miękkim artystycznym pędzelkiem z włosia wiewiórki, czy szpatułką do tego celu dedykowaną - szanse na porysowanie matrycy są, ale nie są aż tak wielkie. Delikatniejsza już jest matówka...

Zapytam więc raz jeszcze: czy jesteś pewien, że jest to rysa?

Czy widać ją dokładnie "pod światło" jak się mieni? Czy tylko na zdjęciu?
Bardzo często coś, co wygląda na taką rysę jest efektem zabrudzenia filtra przez chemię. Miałem raz taki przypadek, że myślałem już o porysowanej matrycy.

Ale... Kupiłem taką niebieską ściereczkę z mikrofibry, za śmieszne pieniądze. Od innych różniła się tym, że jej materiał w dotyku przypomina materiał gumowany, jak... z porwanego nadmuchiwanego balonika - ale ma za to niezłą cechę - jest jak gumowa wycieraczka w samochodzie, zbiera wszystko, a kurz ze szkła się "wtapia" w materiał i do niej bardziej przykleja niż do szkła.

Kupiłem do tego mały płaski pędzelek, z miękkiego włosia. Włos miał zapewnić elastyczność łopatki po owinięciu pędzelka tą ściereczką z mikrofibry. Tym sposobem otrzymywałem szpatułkę do czyszczenia, o znacznej elastyczności - opartą na włosiu - więc nie było tam żadnego twardego elementu, który miałby szansę cokolwiek zarysować.

Potem - dwa przejazdy szpatułką i matryca jak nowa. Tylko czasami trzeba było powtórzyć, bo tylko przez przypadek jakiś losowy pyłek pozostawał.

Jak robiłeś to chemicznie jakimś żelem, dla mnie osobiście bardziej jest prawdopodobne, że masz przyschniętą smugę z tej chemii, a nie rysę. W chemicznym, czy na stacji benzynowej, a w ostateczności na alledrogo, kup środek o nazwie Izopropanol - alkohol izopropylowy - paruje bez pozostawiania osadów na szkle.

Zrób sobie taką szpatułkę z pędzelka i niebieskiej mikrofibry wymyj to, wysusz, tak kilka razy, by pozbyć się przypadkowego śmiecia - weź jakiś filtr UV - zapaskudź go - potem naucz się go sprawnie czyścić taką szpatułką z odrobiną izopropanolu. Jak już nauczysz się pucować UV-kę, że będzie czysta - przeczyść raz jeszcze matrycę, usuń izopropanolem ten chemiczny zaciek, i matryca będzie jak nowa.