Występuje u nas w okolicy dość ciekawe zjawisko, które wreszcie udało mi sił złapać. Mamy bowiem pagórek, na który popołudniami świeci z jednej strony slońce a z drugiej nie. Przedziwne, prawda?Wic polega na tym że jest on nad samym morzem a morze bywa wilgotne. Jak sobie popada trochę to pagorek też jest wilgotny. Jak słonko chyli się ku zachodowi to robi się chłodniej. Wszytsko proste i logiczne. Aaale: jak dodatkowo trafi się wiatr od morza w kierunku pagórka, i nawieje ciut wiecej wilgoci od morza, to w cieniu pagórka, gdzie jest już chłodno, powstaje nowa chmura. Wyglada to tak:
a:
Dodatkowym atutem pagórka jest to, że patrząc w kierunku z wiatrem w oddali są góry. Wiec po przejściu na druga stronę, jest całkiem fajny widoczek, a świecące słonko powoduje że mgła, nawiewana przez korzystny wiatr, zaczyna znikać. I wtedy mamy takie coś:
b:
c:
d:
e:
Nic tylko stać i focić, niestety tylko czasem jest wystraczajaco czasu żeby się przygotować. Tym razem go zbrakło i nawet statywu nie mogłem chwycić, o filtrach nie wspominając. Ale i tak było kosmicznie![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami