Zainspirowany wątkiem jednego z kolegów wyciągnąłem z szuflady zdjęcie zaprzyjaźnionej wietnamki To były pierwsze moje zdjęcia w studiu.


Tak myślę, że mogłem podświetlić wtedy lekko tło lampą dodatkową żeby odciąć niewiastę od niego, ale ostatecznie bardziej mi się podobał taki układ.