Minęło dwa i pół tygodnia jakie potrzebowałem na ustalenie że wyzwalacze Phottix są zbyt skomplikowane do realizacji mojego pomysłu.
A właściwie, to są one zbyt rozbudowane bo konstrukcyjnie są już dla mnie dość proste
W realizacji przesłania sygnału CLS przeszkadza nam układ koder/dekoder sygnału, który wydłuża czas uniemożliwiając prawidłowe przesłanie sekwencji w wymaganym czasie.
Oczywiście nie oznacza to mojej rezygnacji z realizacji pomysłu, wręcz przeciwnie
Do przesłania sygnału CLS wystarczą same moduły nadajnik/odbiornik, ale rozwalanie sprawnych Phottix'ów dla uzyskania samych modułów nie jest oczywiście najlepszym pomysłem
Zwłaszcza jeśli można kupić takie moduły radiowe na dowolną ogólnodostępna częstotliwość za niewygórowaną cenę
Zaopatrzyłem się więc w nadajnik RT8-868 http://sensu.pl/?go=products&cat_id=94
i odbiornik RRQ2-868 http://sensu.pl/?go=products&cat_id=93
oraz anteny wewnętrzne (czekam na przesyłkę ).
Tym razem wybrałem inną częstotliwość ( mniej zaśmiecona, a ceny modułów podobne).
Sądzę, że przy pomocy samych modułów radiowych, bez koderów, dekoderów, procesorów przechwytujących i kontrolujących sekwencję CLS, da się sterować lampami.
Do przesłania tak prostej i niewielkiej informacji wystarczy sygnał radiowy, lub jego brak.

Poniżej wklejam obrazek znaleziony w internecie, który wyjaśni chyba już wszystko, również tym kolegom którzy z takich czy innych powodów podchodzą do mojej idei sceptycznie.