O antenach trochę jeszcze pamiętam z czasów CB i jest tak, że antena to najważniejszy element odbiornika/nadajnika. W przypadku odbiornika ( bo tym się zajmujemy) ważna jest jego czułość, i im większa tym lepiej. Często jest tak, że czułość odbiornika ( dobrego odbiornika ) jest wyższa niż poziom szumów na danej częstotliwości (!), mimo to jest to ważne ze względu na dynamikę sygnału.
Co do anteny, to jest to „wzmacniacz sygnału radiowego”. Nie będę się zagłębiał w temat, bo to temat na doktorat, a nawet dużo dużo więcej...
[cut]
Teorii już chyba wystarczy, więc zajmijmy się naszymi antenami. Anteny SMD mają około 0,5 dBi zysku, natomiast „patyk” 5cm długości, który akurat przyniósł mi listonosz ma 2dBi zysku ( wygląda świetnie, +10 do lansu

), z kolei antena 10cm ma 3dBi ( podobna do tej stosowanej w kartach WiFi ).
Jeśli antenę 2dBi zastosujemy przy nadajniku, zwiększymy moc sygnału nadajnika (jego zasięg), analogicznie antenę SMD 0,5dBi chcę zastosować przy odbiorniku i tutaj zwiększymy czułość odbiornika.
Dzięki czemu nasz odbiornik będzie zbierał jeszcze więcej szumów
Jednak kierując się zasadą, „że im wyższa czułość tym lepiej” - postępujemy prawidłowo

Teraz na wyjściu sygnału z odbiornika musimy zastosować RF-gain czyli regulację sygnału wyjściowego z odbiornika. Myślę, że w naszym przypadku wystarczy pe-erka – czyli potencjometr montażowy, którym wstępnie możemy określić właściwą rezystancję ( póżniej można wlutować rezystor na stałe). Można też zastosować SQ (squelch) – czyli blokadę, ale nie wiem jak to jest zbudowane od strony elektronicznej).
EDIT
Osłonę diody zrobiłem z czarnej blachy ( puszka po zupie chmielowej ), zobaczymy jak będzie działać

Skontaktuj się z nami