Szukaj
No, to padnięty, nic nie poradzisz.
Gdzieś czytałem regeneracji ogniw typu li-ion, ale, mimo wysokiej ceny nowego aku, wydaje mi się, że byłoby to bez sensu.
takiego akku nie zregenerujesz bo wątpię żebyś znalazł takie ogniwa na rynku.
Ja jeszcze spróbował bym pobudzić akumulator ( "połechtaj" go 12V - krótkotrwale dosłownie parosekundowo dotykaj styków i podłącz do ładowania).
Coś musiało być przyczyną tego stanu, akumulator który leży miesiąc w plecaku co najwyżej straciłby parę % a nie by umarł, może zwarło coś na dłużej i spaliłeś elektronikę w baterii.
Jak napisał Pyras, zrób mu terapię szokową, większym napięciem, może się obudzi z letargu.
lekkomyślne było by nie używanie akumulatora pół roku a nie miesiąc. Akumulator również ma gwarancje tylko nie pamiętam czy 3 czy 6 miesięcy od daty zakupu aparatu. Nie ma możliwości aby coś co jest kupione legalnie w sklepie (czyt. nowe) nie miało gwarancji, w najgorszym przypadku jest jeszcze rękojmia.
mi też padł dwa dni temu, oryginał - a wstrętna tania tandetna podróba - dalej działa
puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności
hehe akumulatorem samochodowym to tak nie bardzo, ponieważ nie samo napięcie w tym wypadku zaszkodzi akumulatorkowi co prąd który jest w akku samochodowym, polecam najlepiej jakiś zasilacz 12V chociaż myślę, że i 15V nie uszkodzi elektroniki w akku (zasilacz od laptopa, albo innego urządzenia chyba że masz dojście do zasilacza laboratoryjnego
)
D90 i parę gratów
Skontaktuj się z nami