Oj , chyba trochę namieszałem - przepraszam. Redskull dobrze zauważył, że wartość artystyczna zdjęć jest ... a właściwie jej nie ma. Chodziło mi jednak o samą sprawę "przemytu" sprzętu na zamkniętą imprezę i co robić aby cokolwiek zrobić
Zdjęcia ponadto zostały "zmniejszone" i poddane dwu- a nawet trzykrotnej kompresji.
Tego typu "dzieła" powstają gdyż była i jest na nie zapotrzebowanie, niosą one za sobą raczej ładunek emocjonalny niż artystyczny. Jestem chyba ostatnim w Polsce fanem "tego" zespołu, który ma siłę, czas oraz trochę kasy (tej już coraz mniej) aby udać się w odległe miejsca, nagrać lub zdobyć materiał dźwiękowy a co najważniejsze zrobić kilka zdjęć z imprezy z udziałem zespołu. Na te marnej jakości produkty, za każdym razem czeka kilkadziesiąt a nawet ponad setka ludzi, którym zabrakło : czasu lub siły lub kasy (skreślić odpowiednie lub dodać co trzeba razem).
Zespół z marnej, bo internetowej jakości oraz ręki kiepskiego fotografa "partyzanta" to
niemiecka grupa grająca muzykę elektroniczną już od 1967 czyli Tangerine Dream.