Sobota Wieczór. Spontaniczna decyzja o wyjeździe do Warszawy. Prawie 2h w kolejce do katedry, i kilka chwil w środku. Dokoła ponaglenia: przechodzić, inni też czekają. Potem spacer po Krakowskim Przedmieściu do pałacu . W środku nocy nadal wielu ludzi chodzi, rozmawia, służby miejskie i harcerze pracują. Wszyscy zmęczeni, ale czuć podniosłą atmosferę. Wracamy ok 5 rano. Trzeba się trochę przespać, bo potem relacja w tv z Krakowa. Historia tworzy się na naszych oczah.
Byłem raczej jako obywatel, niż fotograf, ale mam kilka kadrów z tej nocy.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
[/URL]
11
12
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami