Przecież sama nazwa typu zdjęcia mówi o tym, że ma być *czarno* i *biało*, a nie szaro i szaro. Większość zdjęć chyba zyskuje na pogłębieniu czerni, mózg rozumie, że w głębokim cieniu po prostu nic nie widać często i wygląda to dla nas lepiej. A w kwestii widoczności odcieni bieli i czerni zawsze można się zabawić: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=110581