Zaproponowałem rozdzielczości z praktycznego punktu widzenia - amatorskiego . Jeżeli ktoś potrzebuje całe archiwum (a może i bieżące prace) skanować z maksymalnymi , dostępnymi parametrami , to nie ma innej drogi. Skoro jest w stanie ponieść wymagane nakłady czasowe , mając na uwadze ,że w przypadku skanera płaskiego , skanowanie wieloprzebiegowe (opt. 4 krotne -to moja praktyka) daje znaczny przyrost jakości uzyskanego skanu. Niestety czas skanowania X4. I nagle się okazuje , że skanowanie "płyty" trwa kilka godzin.
Albo zaopatrzyć się w "bęben" (jeśli idzie o archiwum), przepuścić co potrzeba i sprzedać urządzenie.
Jednak i w tym przypadku , bez gruntownego zapoznania z oprogramowaniem i "nastawami" ,dobrze się tego zrobić nie da.
A może jeszcze inaczej :dia-duplikator (taki przyrząd do kopiowania) , lub pierścienie pośrednie, obiektyw makro i wykorzystać korpus cyfrowy robiąc reprodukcje. Ze względu na winietowanie sugeruję użycie obiektywu o dłuższej ogniskowej niż standard.Bardzo dobrze spisują się w tej roli dobre obiektywy powiększalnikowe.
Szybkość pracy z niczym nieporównywalna. Jakość - no cóż -to już jest "fotografia" cyfrowa.
Niedawno "przenosiłem" tym sposobem sporo małoobrazkowych przeźroczy, i wynik był zadowalający (Canon 50d).
A jakie szybkie "kadrowanie".
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami