JB, ja w pełni rozumiem, że płaszczaki mają gorszą jakość niż skanery dedykowane, gdyż sam kiedyś miałem skaner do filmów Minolta i różnica jest duża. Niestety o ile skanerów dedykowanych do 35mm jest całe mnóstwo, to trudno coś dorwać na średni format w rozsądnej cenie. Po żmudnej analizie doszedłem do wniosku, że Epson V750 jest najlepszym skanerem do filmów w tej cenie, ale wiem, że nie jest to Nikon 9000. Dlatego też trzeba skanować z większą rozdzielczością niż wymaga tego przeznaczenie zdjęcia. Jednak nie sprzęt jest tutaj problemem, bo znamy jego ograniczenia i wiemy, że nic się nie zrobi, bo sama idea skanowania przez szybę bez możliwości ustawienia ostrości jest tak samo idiotyczna jak fotografowanie przez szybę bez ustawienia ostrości
Mnie po prostu załamuje to, że skaner wypuszczony gdzieś w erze Photoshopa CS i początków Aperture czy Lightrooma posiada oprogramowanie z czasów komputerów 486DX. A gwoździem do trumny jest to, że każde inne oprogramowanie jest tak samo zacofane.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami