Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 29 z 29
  1. #21

    Domyślnie

    JB, ja w pełni rozumiem, że płaszczaki mają gorszą jakość niż skanery dedykowane, gdyż sam kiedyś miałem skaner do filmów Minolta i różnica jest duża. Niestety o ile skanerów dedykowanych do 35mm jest całe mnóstwo, to trudno coś dorwać na średni format w rozsądnej cenie. Po żmudnej analizie doszedłem do wniosku, że Epson V750 jest najlepszym skanerem do filmów w tej cenie, ale wiem, że nie jest to Nikon 9000. Dlatego też trzeba skanować z większą rozdzielczością niż wymaga tego przeznaczenie zdjęcia. Jednak nie sprzęt jest tutaj problemem, bo znamy jego ograniczenia i wiemy, że nic się nie zrobi, bo sama idea skanowania przez szybę bez możliwości ustawienia ostrości jest tak samo idiotyczna jak fotografowanie przez szybę bez ustawienia ostrości

    Mnie po prostu załamuje to, że skaner wypuszczony gdzieś w erze Photoshopa CS i początków Aperture czy Lightrooma posiada oprogramowanie z czasów komputerów 486DX . A gwoździem do trumny jest to, że każde inne oprogramowanie jest tak samo zacofane.

  2. #22

    Domyślnie

    Po prostu fotografia analogowa ( w aspekcie konsumenckim szeroko rozumiana) zamiera.
    W zastosowaniach zawodowych sobie poradzą .
    Amator archiwizując swoje materiały ma w zasadzie tylko jeden problem - czas.
    Nie da się ukryć , im więcej go poświęcisz , tym lepsze uzyskasz efekty.
    Mało tego , w miarę jak będziesz osiągał coraz lepsze efekty , coraz bardziej będą cię męczyć wcześniejsze skany - będą się domagać poprawienia.

    To taka pułapka w którą kiedyś wpadłem.
    Doszedłem nawet do jakichś absurdalnych plików , o blisko 80 mpix. rozdzielczości , z małego obrazka.
    Strach pomyśleć , co czaiło się w średnim (a trochę też takich mam).Możliwości marnowania czasu wręcz nieograniczone .
    I przyszło otrzeźwienie.
    Porobiłem "podglądy" 300dpi/24 bit (6x9) i 600dpi/24bit (24x36).Takie "stykówki".
    Ciekawsze obrazki - po ostrej selekcji - 1800 dpi/48bit (24x36) i 900 dpi/24bit (6x9) - tak żeby mieć z lekkim
    zapasem na odbitkę ok. 20x15 (300dpi).
    Wybitnym myślałem poświęcić czas indywidualnie - na razie nie miałem potrzeby. Nie żebym nie miał wybitnych kadrów - mam tylko takie (lekko licząc 12.000 klatek), tylko tak jakby nie bardzo wiem do czego by mi one były?
    A skanowanie "przez szybę" ma ważną zaletę - skanowany materiał się nie "poruszy", co jest niemalże nieuniknione przy skanowaniu wieloprzebiegowym (to tryb w zasadzie właściwy tylko skanerom płaskim) , szczególnie średnich i większych formatów. Chyba , że stosujesz ramki z szybkami , ale to wtedy i tak jest przez szybę.
    Odnośnie oprogramowania do skanowania negatywów - nie ma tutaj wielkiego postępu , choćby z tej prostej przyczyny - dla potrzeb zawodowych (poligrafia) pracuje się w zasadzie na przeźroczach.

  3. #23

    Domyślnie

    "Normalnie" dostępne oprogramowanie jest załamujące - może nie tyle ono , co uzyskiwana w "domowych" warunkach wydajność. Najszybszy sposób to skanuj jako pozytyw , z ustawieniem ekspozycji na auto (jakoś to się w SilverFaście ustawia) ,z pominięciem profili skanowania (krzywe sobie sam potem "zmajstrujesz").Koniecznie pogrupuj je pod względem producenta , typu , ogólnej gęstości a nawet motywów - wiem , wiem , dobrze mówić.
    Wybierz reprezentatywny dla całej grupy (płyty) , i pomierz go.
    Jeżeli będziesz "mierzył" jasność "świateł" takiego obrazu (negatywu oczywiście) to pomiaru dokonaj na przerwie między klatkami. Dzięki temu , masz gwarancję , że nie utracisz niczego w cieniach rzeczywistego obrazu. Co do rzeczywistych świateł (miejsc najciemniejszych negatywu) to bym nic nie majstrował - ten Epson czyta chyba gęstość maksymalną 3,6 (czy nawet więcej) a takiej żaden negatyw (w stosunku do jego maski i własnego zadymienia) nie osiąga - poza kontrastowo wołanymi błonami graficznymi.
    JB.

  4. #24

    Domyślnie

    pierw piszesz, że 1200 DPI to max, bo filmy nie maja większej rozdzielczości, a teraz piszesz to:
    Cytat Zamieszczone przez jabu66 Zobacz posta
    ..Co ciekawe , jeszcze niedawno max. rozdzielczość skanerów bębnowych była na poziomie 4000 - 5000 DPI. I między innymi stąd brała się konieczność pracy na minimum średnim formacie dla wydawnictw wielkoformatowych (powyżej A4). .
    Cytat Zamieszczone przez jabu66 Zobacz posta
    .... 900 dpi/24bit (6x9) - tak żeby mieć z lekkim
    zapasem na odbitkę ok. 20x15 (300dpi).
    czyli ma sens dla większych formatów.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  5. #25

    Domyślnie

    Zaproponowałem rozdzielczości z praktycznego punktu widzenia - amatorskiego . Jeżeli ktoś potrzebuje całe archiwum (a może i bieżące prace) skanować z maksymalnymi , dostępnymi parametrami , to nie ma innej drogi. Skoro jest w stanie ponieść wymagane nakłady czasowe , mając na uwadze ,że w przypadku skanera płaskiego , skanowanie wieloprzebiegowe (opt. 4 krotne -to moja praktyka) daje znaczny przyrost jakości uzyskanego skanu. Niestety czas skanowania X4. I nagle się okazuje , że skanowanie "płyty" trwa kilka godzin.
    Albo zaopatrzyć się w "bęben" (jeśli idzie o archiwum), przepuścić co potrzeba i sprzedać urządzenie.
    Jednak i w tym przypadku , bez gruntownego zapoznania z oprogramowaniem i "nastawami" ,dobrze się tego zrobić nie da.
    A może jeszcze inaczej :dia-duplikator (taki przyrząd do kopiowania) , lub pierścienie pośrednie, obiektyw makro i wykorzystać korpus cyfrowy robiąc reprodukcje. Ze względu na winietowanie sugeruję użycie obiektywu o dłuższej ogniskowej niż standard.Bardzo dobrze spisują się w tej roli dobre obiektywy powiększalnikowe.
    Szybkość pracy z niczym nieporównywalna. Jakość - no cóż -to już jest "fotografia" cyfrowa.
    Niedawno "przenosiłem" tym sposobem sporo małoobrazkowych przeźroczy, i wynik był zadowalający (Canon 50d).
    A jakie szybkie "kadrowanie".

  6. #26

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jabu66 Zobacz posta
    Zaproponowałem rozdzielczości z praktycznego punktu widzenia - amatorskiego . .
    No tego to na poczatku nie dopisałeś. Ludzie maja tu różne potrzeby, a wspominanie o rozdzielczości filmów spowodowało wrażenie jakby nie było sensu skanowania w większych rozdzielczościach.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  7. #27

    Domyślnie

    Plik DNG przy skanach nic nie wniesie, cufra ma zapis dla piksela R lub B lub G, skaner ma komplet. Stad wieksza ilosc danych. Skanery pracuja zazwyczaj przy 14bit wiec 16-bit tiffa nadmiarem duzym nie jest.
    Mam nikona 8000, jest opcja DNG, nic nie wnosi tak naprawde.
    Mam tez beben, nie wiem skad bajki o 1800dpi i dlaczego dla sredniego ta rozdzielczosc ma byc nizsza, jak uzywamy velvii 50 to 5000dpi ma jeszcze sens. Roznica w stosunku do nikona znaczna, a nikon zamiata z kolei plaszczaki.

    Nie polecam bebna do przeskanowania archiwum, pracochlonne. 90% skanuje na nikonie, od wielkiego dzwona jak sie nazbiera A4 materialow odpalam beben. Jak ktos chce archiwizowac klisze 35mm to niech kupi nikona 5000D z podajnikiem, poskanuje i sprzeda.

  8. #28

    Domyślnie

    Tak troszkę z innej beczki ale wie ktokolwiek jak wytłumaczyć epsonowi v500 żeby skanował 6x12 a nie te 6x9 czy 6x6 jak pozwalają ustawienia????
    D70s / N90s / FT3 + słoiczki i rybka / jakaś błyskotka N / trochę ruskiej technologii optyczno-fotograficznej / Yashica MAT 124g / Otworkowiec

  9. #29

    Domyślnie

    Ustawić prescan na tryb ręczny, a nie automatyczny i zaznaczyć obszar.
    www.stegierski.com -- fujica gs645 pro/nikon d7000, d200/fuji x-e1/voigtländer bessa/artiflex 45

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •