Niestety puch po który pojechaliśmy w tym roku nie spadł, a resztki śniegu przewiało 1000 dolin dalej i dla nas zostało w większości trochę betonu i twarda skorupa z nielicznymi plackami nawianego lub wytopionego na miękko śniegu. Żleby przywitały nas wielkimi obrywami (z jednym miałem nieprzyjemność zjechać - zapewniam że kawka do końca dnia zbędna) więc pozostało nam kombinowanie w nudniejszym, ale za bezpieczniejszym terenie. Przynajmniej trafiliśmy na dość ładne słońce, a ja poćwiczyłem sobie technikę na stoku
http://www.tommysuperstar.com/galerie.php?galeria=157 (obszernie)
1
2
3
4
5
6
7
8
9
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami