Witam, jakiś tydzień temu oddałem do naprawy d300 wyświetlający bład CHR ze wszystkimi moimi kartami. W związku z brakiem wiadomości zajrzałem dzisiaj na strone, i co? I jest kosztorys... Miło by było jakby jednak chociaż maila wysłali..
Dobra, ale nie w tym rzecz. Kosztorys opiewa na kwotę ponad 700 zł z czego prawie 500 (sic!) to robocizna... Czy wymiana portu karty to naprawdę tak skomplikowana operacja żeby kosztować 500 zł (sam port kosztuje niecałą stówe..)?.. Druga sprawa to opis co się stało: "Szpilki gniazda karty pamięci uszkodzone przez wadliwe karty pamięci lub niedbałe użycie.". Po prostu spadłem z krzesła. Jak karta która siedziała w środku i jej nie wyciągałem mogła uszkodzić szpilki? Nie pamiętam kiedy zmieniałem w tym aparacie karte, bodajże w maju roku ubiegłego, bo zgrywam przez usb.
Także mam pytanie co robić? Czy płacić nie gadać, bo tak ma być i już, czy szukać innego serwisu? Bo 700 zł płacić za taką pierdołe nie mam ochoty. Może wy coś doradzicie.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami