"Emerka, nikt nie ma ochoty pomagac komus kto psuje rynek.
Wypytywania o prace ma uswiadomic, co by bylo gdyby w jego branzy pojawili sie hobbisci pracujacy za darmo :] "
Rozumiem to doskonale. Chodzi mi tylko o pewne zasady i kulturę. Mnie uczono, żeby nie pytać nikogo o to ile zarabia i w jaki sposób (chyba, że to wynika z dyskusji i zainteresowany sam o tym mówi).
Z psuciem rynku masz rację - nie można przecież osiągnąć poziomu "zero", bo z czasem wyrobi się norma finansowa dotycząca zapłaty za te usługi. Każdy kto będzie cenić swoją pracę (na odpowiednim poziomie jakości) będzie skazany na porażkę, bo "inni to robią za stówkę".
Pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami