Część druga...
Po kolejnej kontroli i prześwietlaniu wchodzimy na plac pod Ścianą Płaczu. Świątynia Jerozolimska została całkowicie zburzona, jedyną pozostałością po niej jest część ściany zachodniej zwanej dzisiaj Ścianą Płaczu. Jest to tradycyjne miejsce modłów wszystkich Żydów. 19 kolejnych warstw muru wnika w ziemię na głębokość 21 metrów, poszczególne warstwy były budowane w różnych okresach historycznych. Najwyższe warstwy pochodzą z okresu bizantyjskiego, krzyżowców, arabskiego i tureckiego. Największe głazy mają szerokość dwóch metrów i wysokość trzech. Największy narożny ma 12 metrów długości i waży ponad 100 ton!
Przed wejściem na plac spotykamy człowieka, zachowuje się jakby był w transie.
Ściana Płaczu i ja
Modlą się wszyscy bez wyjątku. Karteczki z napisanymi prośbami do Boga Żydzi wciskają w szczeliny muru.
Zgodnie z tradycją kobiety nie mogą modlić się razem z mężczyznami, mają wydzieloną dla siebie część.
Nie doszedłem do tego jaki cel miało to zgromadzenie ale zdjęcie jest
Żołnierze armii izraelskiej to normalny widok w tym miejscu.
Kobiety - pistolety
Po całym dniu zwiedzania starej części Jerozolimy jedziemy na nocleg do Betlejem, które znajduje się za murem - w Autonomii Palestyńskiej. Izraelscy obywatele nie mogą przekroczyć bramy. Odległość Betlejem od centrum Jerozolimy wynosi około 8 km, granica między miastami zatarła się na skutek ekspansji nowych dzielnic.
Widok z hotelowego balkonu na wzgórza Betlejem.
Po zwiedzeniu Bazyliki Narodzenia Pańskiego wracamy do hotelu i zbieramy się w dalszą podróż.
Poniżej Grota Narodzenia i gwiazda oznaczająca miejsce narodzin Chrystusa. Czternaście ramion symbolizuje ilość pokoleń między Chrystusem a królem Dawidem.
Podczas pakowania bagaży do autokaru przyglądał nam się zaciekawiony chłopiec.
Droga powrotna, przekraczamy bramy autonomii po raz drugi.
Mur oddzielający Arabów od Żydów i graffiti na nim. Ciężko było robić zdjęcia w tym miejscu, co chwilę mijaliśmy policyjne checkpointy. Nie udało mi się uchwycić moim zdaniem ciekawego malunku - gołąbka pokoju w kamizelce kuloodpornej wziętego na cel przez snajpera.
Nasi tu byli. Mniej więcej w centrum kadru można odnaleźć napis po polsku - "stoimy po tej stronie muru".
A to już nowe zabudowania Jerozolimy.
Kierujemy się na północ do Galilei, będziemy przejeżdżać przez stolicę - Tel Aviv.
Wszystkie znaki drogowe w Izraelu są opisane w trzech językach; hebrajskim, arabskim i angielskim.
Tyle na dzisiaj, kolejne zdjęcia już wkrótce, zapraszam!
Szukaj

















Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami