mOSAdSkoro ja to dostrzegłem co Ty to chyba muszę pokazać znów jakieś swoje dzieła ""
bo ostatnio jak mi napisałeś uwagę pod zdjęciem, to tak się przejąłem, że ciągle równam w górę i ciągle widzę że coś z moimi pracami nie tak. Ale widzę, że zaczynam patrzeć na podobne rzeczy co Ty - a Twoje opinie naprawdę mówią że znasz się na rzeczy
I to mnie bardzo cieszy że zaczynam widzieć. Widzieć po prostu inaczej.
Charakter, figlarność, przekora, poorana pracą/wiekiem twarz, doświadczenie, rzekłbym ciężar doświadczenia, ubóstwo, skromność, a mimo to jakaś siła. Tego się dowiedziałem z 2.
Staruszkowie to samograj reportażowo-portretowy, ich twarze mówią jak książka, podczas gdy aby sportretować modelkę (a nie zglamourować make-up czy ubranie) trzeba użyć symbolu, posłużyć się sytuacją albo sięgnąć do głębi jej duszy by wzbudzić emocje. (uwielbiam oglądać rewelacyjne portrety modowe Hannibala i innych, mam się czego uczyć ale to są portrety modowe, glamourowe czy jak je tam zwał, tutaj - prawdziwy portret.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami