Jak mocno możemy się czepiać?
Nie no, żartuję. Zdjęcie bardzo fajne ogólnie, z pomysłem (no dobra, nie nowym w sensie ogólnoświatowym, ale zawsze) i sensowną realizacją. Podoba się.
Co do naprawdę nieistotnych *drobiazgów*:
- nie lubię jak winieta zachodzi na kończyny - robią się wtedy jakby sine, martwe
- nierówna "podłoga" między kadrami, czyli ściana, czyli... no ta część na której mają stopy
- czernie i biel pozbawione faktury (na moim nędznym monitorze przynajmniej); przydałoby się te plamy troszkę zbezcześcić; ale jeśli efekt jest gorszy niż teraz, to może i lepiej jak jest
- usunąłbym plamkę na szczycie czoła jeśli można - zbyt charakterystyczna
- lekko przeczyściłbym brudną stopę po prawej
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami