No właśnie. Według mnie "to coś" nazywa się krzywa tonalna. Domyślna. I po prostu mało komu chce się poświęcić trochę czasu, by przygotować sobie domyślną dobrą krzywą wraz z odwzorowaniem kolorów do D700/D3. A używając tego, co jest domyślnie, mamy bardzo kontrastowy obraz. Zupełnie inny niż w Fuji, D2X czy właśnie w D200.
Możliwe też, że problem jest bardziej złożony i odwzorowanie kolorów jest właściwe jedynie w jakimś tam zakresie kontrastu. Jeżeli go podniesiemy lub osłabimy, to kolory zaczynają coraz bardziej odbiegać od naszego ideału. I inaczej dzieje się to w CCD i CMOS. I stąd różnice w "obrazku".
A z tym, że ISO100 to nie jest dokładnie ISO 100, to myślałem, że jest to tylko taka asekuracja się (Nikona). Ale widać, że nie. No to rzeczywiście słabo. Niby wiadomo, że można potem na pewno wyciągnąć tę brakującą część ekspozycji, ale mimo wszystko, w takim wypadku jest to spora wada.
No, ale odeszliśmy od głównego tematu. Przepraszam! Miło się czyta, że puszka (D200) sprzed lat nadal robi zdjęcia.![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami