Urzadzenia z Wireless N obsluguja MIMO, wiec o ile w kontekscie szybkosci lepiej nie bedzie, to w kontekscie zasiegu powinno sie poprawic. Na pewno warto zainwestowac w cos, co ma wymienne anteny i ew. zmienic na silniejsza. Tylko uwaga - na Allegro mozna kupic "patyki" o dosc duzym zysku, ktore sa rzekomo dookolne. Otoz dookolne to one sa, ale tylko w plaszczyznie poziomej - w pionie maja kat widzenia rzedu 1-2 stopnie, wiec jak pecet jest pietro nizej, to sie moze okazac, ze sie w wiazce nie miesci.

IMHO najlepiej by bylo do stacjonarnego kupic karte wifi z wymienna antena i podlaczyc sobie jakas antene panelowa albo sektorowa , po czym wycelowac ja mozliwie dokladnie w strone routera.
Szczytem luksusu bylaby porzadna yagi, ale to juz jest spore i moze z wystrojem pokoju nie konweniowac

BTW. funkcje repeatera ma prawie kazdy AP, ale wtedy szybkosc lacza wewnatrz wifi spada o polowe (AP uzywa tego samego pasma do odbierania sieci i rozpychania jej dalej).