Close

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 50
  1. #1

    Domyślnie Fotografia - Wasz początek

    Cześć! Nie znalazłem tematu nawiązującego do początku naszego hobby jakim jest fotografia (poprawnie chyba teraz to fotografika ale kiedyś fotoshopa nie było). Zatem stad pada pytanie: Jak to się stało, że się tym zainteresowaliście? Zbieg okoliczności, szukanie hobby na siłę czy co jeszcze?
    U mnie to był raczej zbieg okoliczności. Wypada opowiedzieć o tym, więc niżej zamieszczam swoją historię:
    Pan od techniki (III gim) jakoś w październiku 2009 roku ogłosił konkurs "zakamarki, zaułki Pleszewa". Za 5 zdjęć gwarantowaną nagrodą była ocena celująca, więc się skusiłem. Wziąłem małpe i poszedłem "pocykać focie", bo tak to się kiedyś nazywało. Jakoś mnie to zainteresowało. Szukanie kadrów, tak aby wszystko wyglądało mega total super odjazd. Jednak teraz z perspektywy czasu naczytałem się wiele o fotografii, i dostrzegłem błędy we własnych zdjęciach.
    Teraz planuję zakup lustrzanki cyfrowej i moja kariera potoczy się dalej.
    Okej koniec opowiadania. Dziękuję dobranoc.

  2. #2
    Oszczędny w słowach Awatar Paput
    Dołączył
    08 2009
    Miasto
    Świnoujście
    Posty
    232

    Domyślnie

    U mnie wszystko się zaczęło, gdy koło 2000 roku (kiedy miałem 9 lat) ojciec kupił nam "aparat" (okazało się później, że to głównie kamera internetowa) creative. To cudowne interpolowane 0.3mpix... W sumie to aparat dalmierzowy był, a raczej point&click : ). Od tamtej pory powolutku dokumentowałem swoje życie i rozwijałem się. Cały boom rozpoczął się, kiedy w 2008 roku po 3 miesiącach pracy w fabryce stanąłem przed decyzją - kupić sobie PS3/Xbox 360 czy nikona D60.

    Jak widać wybór procentuje : )

    EDIT:

    Bo ja to taki młody gówniarz jestem i tyle
    Ostatnio edytowane przez Paput ; 26-02-2010 o 18:22
    Nikon D2x| Nikon D60 | Sigma 70-200/2.8 | Soligor 19-35/3.5-4.5 | Tokina 150-500/5.6 | SB-28
    szczera chęć nauki i samokrytyka jest najważniejsza

  3. #3
    st
    Gość

    Domyślnie

    Hmmm.... (goopi uśmiech na twarzy) 37 lat wstecz... Maj... Po uroczystości komunii w domu dostałem zgrabną paczuszkę. Rozwijanie z wypiekami na twarzy... a tam... DRUCH! no i wpadłem...

    Pozdrawiam

  4. #4

    Domyślnie

    Od czasu, kiedy miałem na tyle siły żeby udźwignąć Zenita @ CZ 300mm mojego ojca...pasjonuję się fotografią, czyli w sumie ze 20 lat już będzie

  5. #5

    Domyślnie

    po prostu najpierw kupiłem kompakt (4mln)
    po roku zaawansowany kompakt z manualem
    a po roku lustrzankę
    łoooooohohoooooo i się zaczęło wydawanie
    już nie raz na rok

  6. #6

    Domyślnie

    Ja kiedys wyciagnalem z szuflady mamusinego DRUHa i zaczalem sie bawic. Tak sie bawilem, az popsulem. Potem dlugo nic, az kumpel zarazil mnie ciemnia i... Smiena. Za jakis szmal z urodzin, kupilem od niego dziadostwo, a on dolozyl i kupil sobie lepszy model (niestety nie pomne juz na czym ta lepszosc polegala). No i bylo kilka miesiecy zabawy -- przede wszystkim w jego lazience, ktora adaptowalismy na ciemnie. Migawka w Smienie sie rozleciala, i szybko stracilem checi (tym bardziej, ze kumpel tez znalazl sobie inne hobby). Potem nastaly komputery (Commodore, Amiga -- jedna, druga) i przestalem o tym myslec. Dostalem kota na punkcie grafiki komputerowej; Deluxe Paint, Brilliance, potem LightWave, i kiedy braklo mocy -- przesiadka na PC. Pentium 200 byl w tym czasie 70x szybszy w LW niz moja Amiga 1200 z karta turbo 68030 50 MHz. Wraz z tym zainteresowalem sie powazniejszymi aspektami grafiki i zajalem sie produkcja komercyjna. Po tym jak poznalem zalety grafiki wektorowej i polaczylem to ze znajomoscia obrobki bitmap, zapragnalem pracy zawodowej w ten branzy, tym bardziej, ze znudzilo mnie juz administrowanie Novellem i produkcja excelowych aplikacji dla szpitala. W jedynym owczas wydawnictwie, po zaprezentowaniu swoich graficznych gniotow, dostalem niesmiala propozycje pracy. I to byl maly przelom -- jako test na wyczucie kompozycji -- dostalem do domu Nikona F801 i rolke filmu. Kilka klatek szlag trafil zanim wyczulem AFa, a na podstawie pozostalych, zostalem zatrudniony jako grafik. Tam po jakims czasie zaczalem zajmowac sie rowniez fotografia. Wszystko bardzo po omacku, wg rad szefa, ktory (jak moge stwierdzic na podstawie mojej dzisiejszej wiedzy), byl tylko nieco mniej zielony niz ja w tym temacie. Tam katowalem wspomnianego Nikona i pozniej takze Mamiye RZ67 Pro. Kiedy zaczelismy myslec o dokupieniu szkielek, pojawily sie... cyfraki! Nie zapomne targow poznanskich, na ktorych ogladalismy pierwsze cuda tej technologii. 2 MB matryce to byl szal. Napaleni, bardzo cierpielismy, ze jakosc obrazu z tych aparatow jakos nie bardzo przystawala jesli chodzi o zmiane eRZety. W kazdym badz razie inwestycje wstrzymalismy do czasu, kiedy pojawila sie Minolta Dimage 7. Mamiya poszla do zyda i kilka dni pozniej oczekiwalismy kuriera z przesylka. Bylem osikany mozliwosciami cyfry. Na drugi dzien dostalismy zlecenie, ktore calkowicie zamortyzowalo nam ten zakup. To bylo piekne! Gotowe zdjecia, bez zasuwania 50 km do Bydgoszczy, zeby wywolac slajdy, bez wybierania i decydowanie -- ktore nalezy zawiezc "na beben", itd. Podkrecony kupilem sobie prywatnie jeden z kolejnych modeli tego aparatu (7Hi). Zrobilem kilka tysiecy zdjec i... przestalo mnie to krecic. Nastal marazm. Zaczal mnie denerwowac ten aparat. Szczegolnie, ze prywatnie mialem ciagotki do fotoreportazu, a co za tym idzie -- czestego fotografowania w naprawde paskudnych miejscach, jesli chodzi o swiatlo -- fatalna jakosc, shutter lag, kiepski AF. Po jakims czasie, na rynku pojawila sie legenda -- NIKON D70. Nie zapomne dnia, kiedy pojechalismy po niego do Warszawy. KIT D70 + 18-70 i 512 MB Lexar. To bylo po prostu piekne! I powtorka z rozrywki -- prywatnie takze kupilem takiego KITa. No i sie zaczelo... Drogie szkla, lampa, kolejne body, pierwsze powazniejsze zlecenia. Ktoregos razu przejechalem sie z kumplami na prezentacje Nikona D200 i zachorowalem. Coz bylo robic -- jedno body wymienilem, pozniej drugie... Potem kolejne szkla, ktore na szczescie juz sie "same" finansowaly. Pozniej kilka zlecen przerodzilo sie w stale kontrakty, D200tki zastapilem D3jkami, pozegnalem sie z moim pracodawca, i... jest dobrze.
    Szczerze przyznam, ze moje epizody z Druhem, Smiena i F801, nie mialy kompletnie wplywu na to, jak lubie i jak postrzegam fotografie dzisiaj. Mimo, ze to byly podwaliny, i sprzetowo -- ze tak to nazwe -- byly "bardziej fotograficzne" niz pozniejszy sprzet, to dopiero cyfra tak mna zakrecila. Chyba nie zajmowalbym sie dzisiaj fotografia, gdyby nie cyfrowe lustrzanki. Dopiero ten sprzet dal mi pelnie swobody i faktyczna przyjemnosc fotografowania. Za bardzo meczyl mnie ten powolny proces w technice analogowej. Dlatego ciesze sie, ze tak to sie wszystko rozwija. Niskoszumne matryce, sporo FPSow, ergonomiczne body z bajerami -- to wszystko sprawia, ze mozna sie w koncu skupic do konca jedynie na fotografowaniu, miast zastanawiac sie, jak przeskoczyc kolejny techniczny problem.
    Ostatnio edytowane przez stig ; 27-02-2010 o 20:11
    D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
    www.SALDAT.pl

  7. #7

    Domyślnie

    2008 rok, pierwszy wspolny wyjazd we dwoje nad morze.
    Wypadało by zrobic jakies zdjecia, wiec zakupiłem kompakcik Kodaka(alez to byl pozeracz pradu!!!)! Bardziej kierowałem sie wygladem, taka miniaturka lustra, niz parametrami, takie bylo moje pojecie w tym temacie! Wiec wedrowałem brzegiem morza, robiłem fotki mojej pani, zachody słonca, itp. taki lansik i zaczeło mi sie to podobac. W pewnym momencie inny z wczasowiczów prosi o zrobienie zdjecie jemu i jego rodzince. OK, czemu nie. Daje do reki lustrzanke, do dzis nie wiem jaka firma i model, mowi tu sie kreci i przybliza, tu naciska, pan pstryknie..... No i pstryknąłęm!!! Ta jedna sekunda, ktorej nigdy nie zapomnę, gdy usłyszalem dzwiek migawki, zobaczylem szybkosc działania, zmieniła wszystko. Zapadłem na nieuleczalna chorobę zwaną fotografia i jej gorszą odmianę lustrzankę! Po powrocie do domu, natychmiat alledrogo, kupno lustra Canona, jednak nijak mi nie podchodzil, to był znak! Po dwoch dniach wizyta w MM, promocja Nikona D40+kit, wtedy byłem pewien ze to mi wystraczy. Kupno, sprzedaz Canona i tak do dzis. Dokupywanie, zmienianie osprzetu, ksiazki, forum, itp. itd. Ile juz kasy na to poszło, to głowa mała. Moja ładniejsza połowa gdy słyszy połaczenie słow kupiłem i foto, mowi krótko: Jestes nie normalny!!! A nastepne zakupy juz w glowie.... korci nowa puszka......ale niech stanieje.

    P.S.
    A moze to ktorys z forumowych kolegow dal mi wtedy ten aparat do reki? Lipiec 2008, plaża Dźwirzyno.To teraz nie wiem, dziekowac czy przeklinac!
    Ostatnio edytowane przez ZgReDoL ; 27-02-2010 o 20:33
    D90/grip|D50|T17-50/2.8|N35/1.8|N50/1.8|18-55VR|SB-900|Nissin Di866|

  8. #8

    Domyślnie

    Ja tam fotografuję przede wszystkim albumowo lub okolicznościowo (występy syna, imprezy z udziałem kogoś z rodziny). Nie jest to moim hobby ani jakimś zamiłowaniem. Do fotografii krajobrazowej zwyczajnie nie mam czasu z uwagi na pracę, która zajmuje mi większość dnia, po którym "padam na ryj" Wiadomo, jak gdzieś wyjeżdżam to wówczas mam więcej czasu na fotografowanie, ale to jest tylko raz lub dwa razy w roku...
    Fotografuję w myśli wszystko, co widzę - czyli moje amatorskie "arcydzieła"

  9. #9

    Domyślnie

    Ja swoją przygode zacząłem w 2004 roku.
    Mając 16 lat zakupiłem Sony p-200, na którego zbierałem ze 2 lata bo kosztował wtedy w MM 1500 zł
    I tak stałem się głównym fotografowałem klasowy (zdjęcia imprez, ognisk, 18-nastek itp.)
    W końcu zdałem sobie sprawe że to jest za mało, nie satysfakcjonowały mnie już robione zdjęcia...
    Postanowiłem zebrać odpowiednie fundusze i zakupić jakiś porządny sprzęt i wybór trafił na nikona d90, chwile później dokupiłem do niego t17-50 i tak to teraz się kręci...zostałem uzależniony:]
    P.s Między czasie miałem jeszcze Practice+ heliosa 44-2 do robienia macro i portretów, urzekły mnie w nim ładne odwzorowanie elementów fotografowanych (wtedy jeszcze nie wiedziałem jak co i do czego

  10. #10

    Domyślnie

    Pierwsze zdjęcia zrobiłem jakieś 42 lata temu moim pierwszym boxem m-ki DRUCH, potem po kilku latach przejęta po bracie Smiena 2 i wówczas pierwsze próby w domowej ciemni z powiększalnikiem BETA, dalej gdzieś wytrzasnąłem (nie pamiętam już skąd) średni obrazek START 66 a potem FEED made in CCCP aż w końcu gdzieś na początku laty 80-tych ZENIT.Mając już zenka skompletowałem sobie konkretną ciemnię,oczywiście w domowej łazience.Potem ogromny przeskok na Minoltę Dynax 7.Dalej Nikon F70 i w tym samym czasie Canon G3 i G5,Olympus C5050 i Sony F717.W końcu kupiłem D70 następca po nim to D70s i obecnie D90.
    To tyle jeśli chodzi o sprzęt a co fotografowałem? na początku wszystko jak leci od kumpli z podwórka po rodzinę,później w liceum zostałem fotografem klasowym.Lata 80-90te fotografia rodzinna.Pod koniec lat 90tych kiedy kupiłem Minoltę zacząłem fotografować kotlety weselne i robiłem to praktycznie do 2008 roku jednak z powodu zdrowia musiałem dać sobie z tym spokój i w tej chwili fotografuję wyłącznie dla przyjemności i dla rodziny - ot tyle.
    Samsung NX300,NX20, 18-55 OIS i 30mm f:2 50-200 OIS III

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •