W poniedziałek na treningu Wisły Płock szukałem nowych, ciekawych miejscówek.
Znalazłem przy samej bramce, ale nie przewidziałem, że siatka w bramce jest elastyczna))
Dostałem petardą prosto w prawą rękę, w której trzymałem aparat. Mięśnie nie wytrzymały i... aparat wypadł z ręki.
Co było dalej?
Sam nie wiem jak to się stało, ale w lewym ręku trzymałem pasek od aparatu, który na szczęście na nim zawisł jednak udźwig paska 34kg na coś się przydał, bo przeciążenie było rzędu 12G)
Siniaka mam do dziś
Oto, co zarejestrował aparat (nawet nie wiedziałem, że robiłem zdjęcie)
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami