Howg,
kilka ujęć z sobotniego koncertu mistrza afrobeatowej perkusji - Tony Allena. Patrząc na jego wyczyny uwierzyłem w anegdotę, że po jego odejściu Fela Kuti musiał zatrudnić czterech czy pięciu muzyków, aby stworzyć brzmienie równie treściwe i gęste jak to Allenowskie.
Świetny koncert, dryfujący bardziej w kierunku rejonów funky, niż "czystego" połamanego afrobeatu.
1
2
3
4
5
6
7
8
Tradycyjnie kilka więcej na bloku:
![]()
Szukaj











Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami