Ujmując rzecz najprościej, ale i .. najogólniej.. autorem jest 'kompozytor' zdjęcia![]()
Szukaj
Ujmując rzecz najprościej, ale i .. najogólniej.. autorem jest 'kompozytor' zdjęcia![]()
Odpowiadam w skrócie jak jest:
Autorem zdjęcia jest ten kto włożył wkład twórczy jego powstanie. Najczęściej jest to zatem osoba która nacisnęła spust migawki. Można jednak sobie wyobrazić wiele sytuacji, w których zdjęcie jest efektem współtwórczości kilku osób pracujących przy jego powstaniu.
W opisanej sytuacji autorem zdjęcia jest osoba, która sfotografowała invictusa. Obrabiając zdjęcie w PSie invictus dokonał jego modyfikacji i stworzył tzw. opracowanie (inaczej utwór zależny). Opracowanie stanowi odrębny utwór, który podlega ochronie prawnoautorskiej w takim samym zakresie jak utwór pierwotny. Stworzenie opracowania nie wymaga zgody autora utworu pierwotnego, zgoda taka potrzeba jest natomiast do rozporządzania i korzystania z opracowania. Innymi słowy możemy modyfikować cudze zdjęcia i wkładać takie modyfikacje do szuflady. Jeśli natomiast chcielibyśmy opublikowac je w internecie lub sprzedać - potrzebujemy zgody autora pierwotnego zdjęcia. Robiąc to bez zgody naruszamy prawa autorskie.
Sytuacja druga - pomysły na zdjęcia nie są chronione prawem autorskim. W ogóle pomysły są chronione prawem w bardzo nielicznych przypadkach. Chroniony jest natomiast "przejaw działalności twórczej ustalony w jakiejkolwiek postaci" (fragment ustawowej definicji utworu). Można długo rozwodzić się nad interpretacją tych słów (powstały na ten temat grube tomy) - mówiąc w największym skrócie chroniony jest efekt pracy twórczej który został wyrażony w konkretnej postaci. W przypadku fotografii będzie to konkretne zdjęcie bez względu na to, na czym zostało utrwalone (film, karta, płyta CD, twardy dysk, papier itd.). Natomiast robienie zdjęć wg cudzych pomysłów jest całkowicie zgodne z prawem, nie wymaga niczyjej zgody i pozwala zachować pełnie praw autorskich do zdjęcia.
Podsumowując dotychczasową dyskusję: najwięcej racji miał suchanek108, najmniej freefly.
Ostatnio edytowane przez Kraftsman ; 15-11-2006 o 19:36
Ciekawy przykład bo pozwala wskazać na pewne nieuanse prawa autorskiego. Oczywiście wklepywanie tekstu dyktowanego przez inną osobę nie jest przejawem działalności twórczej. Jest to czynność techniczna, która nie nie wiąże się z jakimkolwiek wkładem twórczym w treść utworu. Aktywność sekretarki sprowadza się do utrwalenia cudzego utworu na twardym dysku komputera.
Mówiąc inaczej - w opisanym przykładzie podyktowany utwór byłby tym samym utworem bez względu na to, czy zostałby wklepany przez Panią X, czy Panią Y, czy też utrwalony na pomocą dyktafonu na taśmie, czy płycie.
Proces mechanicznego utrwalania utworu, choćby odbywał się z pomocą człowieka, należy zatem odróżnić od procesu tworzenia.
Pozdrawiam.
A aktywność ekipy foto przekłada się do stawiania lamp, blend i innych teł fotograficznych tam, gdzie ja - pomysłodawca powiem. Aktywność wciskacza spustu zaczyna się gdy mówię 'teraz!'. Kto jest twórcą?
Dokładnie. Obojętne czy Pani X, czy Pani Y, czy też roboty rozstawiają wszystko na planie.Mówiąc inaczej - w opisanym przykładzie podyktowany utwór byłby tym samym utworem bez względu na to, czy zostałby wklepany przez Panią X, czy Panią Y, czy też utrwalony na pomocą dyktafonu na taśmie, czy płycie.
Właśnie. Więc zacznij odróżniaćProces mechanicznego utrwalania utworu, choćby odbywał się z pomocą człowieka, należy zatem odróżnić od procesu tworzenia.![]()
Pebees - po pierwsze odnosiłem się do przykładu invictusa, który nie wspomniał ani słowem aby "komponował" zrobione mu zdjęcie. Jeśli rzeczywiście uczestniczył twórczo w powstawaniu zdjęcia, tj. np. ustawił uprzednio ekspozycję, wybrał miejsce, nakazał fotografującemu wybranie określonego kadru, itp. - to można go uznać za współautora tego zdjęcia. Jest to zresztą całkowicie zgodne z tym co napisałem wcześniej - autorami utworu są osoby, które miały wkład twórczy w jego powstanie.
Co do aktywności ekipy foto: zakładając, że w podanym przykładzie cała ekipa działa ściśle wg Twoich poleceń, ustawiasz aparat na statywie, ustawiasz kadr, ekspozycję i całą resztę, zaś aktywność innej osoby sprowadza się do naciśnięcia spustu migawki w wybranym przez Ciebie momencie - to Ty jesteś autorem tej fotografii. Samo tylko naciśnięcie spustu w tak specyficznym przykładzie nie jest oczywiście przejawem działalności twórczej. Działanie naciskającego spust jest tu mechaniczne i nie ma żadnego wpływu na treść zdjęcia a jedynie utrwala je na matrycy.
Jeżeli jednak poustawiasz wszystko i wręczysz aparat innej osobie, przekażesz jej swój pomysł i instrukcje (choćby nawet szczegółowe) ale zostawisz jej minimum swobody w wyborze kadru lub ekspozycji - jesteś już tylko współautorem.
Mam nadzieję, że w czymś pomogłem.
Ostatnio edytowane przez Kraftsman ; 16-11-2006 o 13:20
Kraftsman - czyli wracamy do tego: http://forum.nikon.org.pl/showpost.p...1&postcount=11![]()
Ostatnio edytowane przez Kraftsman ; 15-11-2006 o 23:40
Kraftsman a czy ja gdziekolwiek napisałem, że się do tego odnosiłeś? Nie. Zwalczałeś? Nie. A czy coś wyjaśnia? Wbrew pozorom bardzo dużo. Ja odniosłem się tylko do jednego kawałka Twojego postu, tego najbardziej rażącego (tak, z tego ma wynikać explicite, że takich kawałków jest więcejZamieszczone przez Kraftsman
)
Notabene jeśli zamierzasz tu coś zwalczać przybierając autorytatywny ton to .. dla mnie EOT![]()
pebees - nie bardzo wiem co chcesz osiagnąć w tej dyskusji. Są współtwórcy i tyle.
PS Kraftsman odniósł sie do innych wypowiedzi - pominął dwie moje. Coś byłow nich nie tak?
http://forum.nikon.org.pl/showpost.p...06&postcount=4
http://forum.nikon.org.pl/showpost.p...65&postcount=7
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 16-11-2006 o 01:22
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Skontaktuj się z nami