Zdjęcie dosyć stare...
Więc poszedłem (czyt. pojechaliśmy autobusem) z przyjacielem który mnie zaraził fotografią i przyjaciółką do pewnego opuszczonego budynku... Ona miała pozować w ciuchach, które jej wziąłem (z bundeswery, używam ich podczas rozgrywek airsoftowych), lecz okazało się, że kombinezon czołgisty jest "trochę" za duży, więc kumpel pozował mi, a ja mu ;] (oczywiście w tym kombinezonie)
Oto efekt tej zabawy ze mną w roli fotografa:
Klik
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami