Waśnie patrząc po ostatnich tematach na forum zaczynam mieć wądpliwości czy warto ten projekt kontynuować albowiem dowiedzialem się o istnieniu kilku ringflashy o których cenach i dostępności do tej pory nie wiedzialem:
mamy komplet ring i generator za tylko 3000zl, mamy dziwaka bowensa za nieco ponad 1500, do tego jeszcze ryzykowny ale taniutki Alienbee do którego trzeba na ebayu dokupić przetwornicę 12/110v (jak sie okazalo w stanach sporo fotografów korzysta z tego rozwiązania co tym ciekawsze iż 12/230v już tak dobrze ... wcale, sie nie sprawdza)