Smurf sorry ale te byki co wymieniłeś to nie są mojego autorstwa.
Z resztą nieważne.
Może inni nie będą się ze mną zgadzać ale moim zdaniem świadome focenie powinno się zaczynać właśnie takim aparatem.
Światłomierz jest, ale tak jakby go nie było co zmusza do użycia innego światłomierza i skierowanie go w jakieś odpowiednie miejsce, a nie tak jak te ze starych aparatów -centrum kadru i o niczym nie myśleć.
Poza tym full manual, to daje nieco do myślenia, trzeba troche pomyśleć przed pstryknięciem, bo klisza kosztuje, a przecierz nikt nie będzie wywalał pieniędzy w błoto.
Przypuszczam że duża część ludzi, która rozpoczęła przygodę z fotografią z myślą o trochę ambitniejszym pstrykaniu, dostając aparat z zielonym auto, programami tematycznymi lub nawet P nie zdaje sobie sprawy, że przy odrobinie ochoty i zabawie w trybie M fotki mogą być o klasę lepsze.
Prawdopodobnie myślą, że naświetlanie auto (ewentualnie programami tematycznymi) jest jedynym słusznym i zmieniając coś, napewno fotka się nie poprawi, a można schrznić. Przecież automat to w jakimś sensie komputer a on nie może się mylić i zawsze musi być dobrze.
Dużo moich znajomych myśli że tryb M to jakieś "niewiadomo co" i tak naprawdę to jest tryb tylko dla zawodowców, bo przecierz normalny człowiek bez porządnego kursu fotografii nie jest w stanie tego ogarnąć.
Troche przydługie,ale mimo wszystko...
pozdrawiam![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami