Zacznijmy od tego, by zrozumieć ten problem trzeba zrozumieć działanie migawki. W większości aparatów występuje migawka szczelinowa. O budowie można poczytać tutaj http://pl.wikipedia.org/wiki/Migawka. W skrócie można powiedzieć, że czas 1/60 sekundy to najkrótszy czas otwarcia migawki gdzie mo matryca odsłonięta jest w całości. Krótsze czasy naświetlania realizowane są w ten sposób, że migawka otwiera się tylko w części i ten wąski otwór przesuwa się nad materiałem śwaitłoczułym. Stąd przy czasach krótszych niż 1/60, przy stosowaniu lamp aparatowych powstaje cień na matrycy, gdzie światło od błysku jest przesłonięte przez część migawki. Można zrobić sobie testy przy różnych czasach i zobaczyć jak zmienia się szerokość naświetlonego paska. Drugą rzeczą jaka będzie miała wpływ na poprawne naświetlenie, jest to, czy lampa błysk na przednią, czy na tylną kurtynę. W zależności od wyboru w czasach krótszych niż 1/60 pasek dobrze naświetlony będzie znajdował się na górze lub na dole kadru.
Producenci wprowadzili rozwiązania umożliwiające synchronizację błysku z czasami mniejszymi niż 1/60 jednak realizowane jest to na zasadzie wielokrotnego naświetlania. Lampa błyska wiele razy w taki sposób, by oświetlić w danej chwili odsłoniętą cześć matrycy. Nie ma z tym problemu jeśli stosujesz aparat i lampę tego samego producenta. Gdy stosujesz różne systemy lampa nie komunikuje się z aparatem i emituje tylko jednokrotny błysk, co właśnie obserwujesz na zdjęciu. Jeżeli zastosujesz zwykłe wyzwalacze, nawet w przypadku tego samego systemu lampa odczyta tylko sygnał rozpoczęcia błysku.
Zasada jest prosta jeśli chcesz synchronizować z krótszymi czasami potrzebujesz lampy i aparatu tego samego systemu, ewentualnie lampy długo trwającym błysku. Musiałby on trwać tak długo, żeby w tym czasie szczelina przesłony przesunęła się nad całą matrycą.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami