Szukaj
D800 | N24-70 | SB900 |
Czy Ty wcześniej byłeś pensjonariuszem czy personelem tegoż przybytku ? Jak się nie ma nic do powiedzenia to aparat zostawia się w futerale a nie na siłę szuka się tematu który nie istnieje, albo istnieje w głowach tychże pensjonariuszy dlatego stąd moje pytanie na początku.
Co w tej pracy jest fajnego, jeden drugiemu przystawia spluwę, innego się wiesza no i co z tego ma wynikać, komiks ?
Zadaję sobie proste pytanie o czym to jest, odpowiedź masz w poprzednim moim poście, te obrazy wg mnie propagują agresję. Oceniam przekaz fotografii, a może się nie znam, może niedorosłem do takiej fotografii, za co mocno przepraszam.
Ostatnio edytowane przez Kalmar ; 07-02-2010 o 14:07
Moim zdaniem miejscówkę można wykorzystywać w różny sposób.
Nie widzę w tym nic złego. Sesja nie miała ukazywać tego co się tam działo ani nie miała mieć żadnego związku ze szpitalem. Zwyczajnie wykorzystałem miejsce na moją wizję zdjęć.
Z resztą nie tylko takie zdjęcia tam robiłem.
http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=131417
D800 | N24-70 | SB900 |
I ten pierwszy reportaż był ok ' tutaj zaś nie popisaleś się. Wpadki zdarzają się każdemu.
Chyba, że efekt propagowania agresji leży w Twojej naturze, ale wolę wierzyć, że to tylko wpadka.
Tak komiks. Opracowuję właśnie scenariusz aby w ten sposób opowiedzieć krótką historię.
A zdjęcia to pojedyncze kadry na próbę do oceny zanim zrobię w ten sposób właściwe opowiadanie komiksowe.
P.S według Twojego toku myślenia każdy film akcji i reportaże foto z wojny będą propagowaniem przemocy. Przyznam szczerze, że nie rozumiem Ciebie do końca.
Ale oczywiście szanuję twoje zdanie choć nie koniecznie się z nim zgadzam.
Ostatnio edytowane przez Raulo ; 07-02-2010 o 14:11
D800 | N24-70 | SB900 |
odchodząc od waszych dyskusji....
Osobiście wolę taki secik niż sesje z zażnania barana na święcie dziękczynienia.
Oglądałem tu już wiele fotek, ale te zwracają na siebie uwagę. Ciekawy pomysł zrobiony w bardzo przemyślany sposób. Na +.
Jestem za!!!
Nikon D90 N18-105 S501.4
Skontaktuj się z nami